stanisław barańczak informacje, biografia

Stanisław Barańczak urodził się w 1946 roku w Poznaniu, tam też ukończył polonistykę na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza.

W 1965 roku zadebiutował jako poeta i krytyk. W ezasie studiów był kierownikiem literackim Teatru Ósmego Dnia. W latach 1967-1971 współpracował z redakcją miesięcznika „Nurt". Od 1969 roku był pracownikiem poznańskiego uniwersytetu. Barańczak był jednym z współzałożycieli Komitetu Obrony Robotników (KOR) i drugoobiegowego kwartalnika „Zapis". Od 1976 do 1980 roku jego twórczość była objęta zakazem druku.

W 1977 roku dyscyplinarnie zwolniony z pracy na uniwersytecie, na dawne stanowisko powrócił w 1980 roku w wyniku interwencji „Solidarności". W marcu 1981 roku wyjechał do USA. gdzie na Uniwersytecie Harwarda w Cambridge wykłada literaturę polską. Jest także redaktorem naczelnym „The Polish Reviev" w Nowym Jorku oraz współredaguje paryskie „Zeszyty Literackie". W wydawnictwie „Znak", pod redakcją Stanisława Barańczaka oraz w jego tłumaczeniu, ukazuje się „Biblioteczka Poetów Języka Angielskiego". Zadebiutował zbiorem poetyckim Korekta twarzy (1968), w 1970 wydał tom Jednym tchem.

Inne zbiory to: Dziennik poranny (1972), Sztuczne oddychanie (1974), Tryptyk z betonu i śniegu (\ 980, drugi obieg). Widokówka z tego świata (Paryż 1988), Podróż zimowa (1994). Jest także znany jako tłumacz literatury. angielskiej (m.in. przekłady dzieł Szekspira), krytyk i teoretyk literatury: Język poetycki Mirona Biaioszewskiego (1974) Nieufni i zadufani (1971), Ironia i harmonia (1973). Uciekinier z Utopii. O poezji Zbigniewa Herberta (Londyn 1984). Barańczak jest reprezentantem Nowej Fali (pokolenie '68) czyli poetów urodzonych w latach czterdziestych, których debiut przypadł na lata sześćdziesiąte, a wydarzenia marca 1968 roku stały się przeżyciem pokoleniowym i wywarły duży wpływ na ich życie i twórczość.

W swoich utworach poeta porusza problematykę moralną, związaną zwłaszcza z wiarygodnością języka. Jego twórczość charakteryzuje nieufność wobec propagandy, która zakłamuje rzeczywistość i której język służy do manipulowania odbiorcą. Zjawisko nowomowy (j?7yk propagandy), przeciwko któremu występuje Barańczak, polega na posługiwaniu się sloganami i frazesami. Poeci z pokolenia Nowej Fali wykorzystywali metody poezji ngwistycznej zwracając się przede wszystkim przeciw nadużyciom współczesnych form mowy publicznej stosowanych w środkach masowego przekazu.

Już w tytule wiersza pojawia się jedno z słów, pojęć konstytutywnych dla całej twórczości Barańczaka - prawda. Problematyka tego wiersza skupia się wokół prawdy i jej znaczenia w żyeiu człowieka. Punktem wyjścia do rozważań nad tym problemem jest tytułowy związek frazeologiczny ..spójrzmy prawdzie w oczy". Poeta analizuje len popularny zwrot i zestawia go z różnymi sytuacjami:

Dzięki temu zabiegowi prawda nie jest czymś abstrakcyjnym, nierealnym. Oczy prawdy to „szare oczy" kogoś konkretnego: przechodnia spotkanego na ulicy, podróżnego, człowieka czytającego gazetę. Prawda jest wszędzie i w każdym, na każdym kroku można się na nią natknąć. Trzeba jej szukać w ludziach zwykłych, przeciętnych, tylko tam jest ona autentyczna, wolna do ideologii, pustych haseł i górnolotnych stwierdzeń:

Ten napis na murze to prawda rzeczywista a nie oficjalna, podawana w środkach masowego przekazu. Ludzie kłamią, nadużywają słowa prawda, które ciągle traci na wartości, jednak należy pamiętać, że tkwi w nim wielka siła, która powoduje, że prawda wychodzi na jaw. W życiu zawsze należy kierować się prawdą, postępować godnie, tak, by można było sobie i innym spojrzeć prosto w oczy.
W tekście ani razu nie pojawia się słowo „kłamstwo", mimo to wyłania się z niego obraz rzeczywistości przesiąkniętej kłamstwem. Właśnie dlatego człowieka - więźnia systemu totalitarnego, karmionego kłamstwem, manipulowanego spojrzenie w oczy prawdzie będzie „umiało rzucić na kolana ".

Jest to wiersz stylizowany na ankietę, formularz dołączany do akt poszczególnych osób. Składa się z pytań i, w niektórych przypadkach, sugestii odpowiedzi na te pytania: „ Urodzony? (tak. nie: niepotrzebne skreślić); dlaczego ..tak"? (uzasadnić)".
Barańczak ujawnia zniewalający zarówno w sferze polityki, jak i języka, charakter systemu totalitarnego. Zabija on w człowieku wszelki indywidualizm, zamyka w schemat. Poeta daje poznać skutki funkcjonowania człowieka w socjalistycznej rzeczywistości: „żywi nieufność", jest zmuszony ..utrzymywać w ryzach nieposlu-szeństwo", tłumić bunt. .jestposiadaczem majątku trwałego lęku ", posiada „piętna". Tekst jest zakończony charakterystycznymi pytaniami.

W kontekście całości z ostatnich wersów wiersza wynika jeszcze jedna cecha zniewolonego człowieka -jest bez przyszłości, nie chce przenosić na innych własnego zniewolenia, pragnie, aby wraz z nim przestał istnieć jego świat.

Wiersz pochodzi z cyklu Kątem u siebie. Wiersze mieszkalne. Ciągłość utworu jest zakłócona wtrąceniami nawiasowymi, które zmieniają sens wypowiedzi. Gdyby je usunąć wiersz mówiłby o zwykłym, codziennym bytowaniu człowieka. Poeta gromadzi potoczne zwroty określające życie przeciętnego człowieka: „mieszkać kątem ", „własne cztery ściany", „własne śmieci".
Określają one życie upływające wśród czterech ścian, egzystencję szarą i banalną. Jednak głębsze znaczenie jest ukryte w stwierdzeniach zamkniętych nawiasem. Tworzą one odrębną całość i są skomponowane jak dziecięca wyliczanka, pozbawiona jednak jej charakteru zabawy:

Człowiek w swoim własnym mieszkaniu nie czuje się sobą. ma wrażenie, że jego życie jest podglądane i kontrolowane. Dom nie jest już miejscem bezpiecznym, oazą spokoju, wszędzie czai się strach i zagrożenie.
Wydaje się, iż całe mieszkanie i sprzęty znajdujące się w nim śledzą każdy krok domownika. Zastąpienie wyrazu ..piec" - ..szpiegiem" wprowadza atmosferę niebezpieczeństwa. „Jama w betonie" jak określa poeta mieszkanie w bloku nie daje schronienia. Zamknięty w czterech ścianach człowiek jest samotny, bezbronny i anonimowy. Gorzko brzmią słowa kończące wiersz: Człowiek jest więc kimś wyjątkowym, wybitnym, ale także istotą słabą i śmiertelną. „Pomyśl o zgonie ", tzn. pr/ygotuj się na śmierć, pogódź się z przemijaniem czasu.
Każda strofa tego utworu zaczyna się od stwierdzenia: „Szkoda, że Cię tu nie . Słowa te mogą kojarzyć się z początkiem lislu lub kartki (tu: widokówka)

stoły czyściwa przemysłowe zgrzewarki elektrooporowe agd pozycjonowanie posadzki Nawadnianie producent szamb betonowych trądzik

Archiwum

Kategorie

Nowości

strony