jerzy andrzejewski informacje, biografia

Życiorys Jerzego Andrzejewskiego został podany przed omówieniem utworu Popiół i diament w części 7a.
CZAS l MIEJSCE AKCJI: Akcja utworu jest osnuta wokół krucjaty dziecięcej do Ziemi Świętej w 1212 roku (niewinność dzieci miała pokonać Saracenów). Wyprawie przewodził chłopiecwizjoner, Stefan z Cloyes (w utworze Jakub).
W wyprawie tej śmierć poniosło około trzydzieści tysięcy dzieci w wieku od 1016 lat, które zginęły w czasie krucjaty utonęły w trakcie przeprawy przez morze lub zostały sprzedane na targu niewolników w Aleksandrii i w Bagdadzie. Wydarzenia o których opowiadają bohaterowie utworu, a uzupełnia je narrator (przedakcja). miały miejsce w czasie czwartej wyprawy krzyżowej (1202— 1204), która zamiast zakończyć się zdobyciem Jerozolimy i wyzwoleniem grobu Chrystusa, dotarła do Konstantynopola.
Rycerze krzyżowi spustoszyli miasto i dokonali rzezi chrześcijan. W wyprawie tej uczestniczył hrabia Ludwik z Yendóme.

Właściwa akcja książki rozpoczyna się w piątym tygodniu krucjaty dziecięcej, trzeciego dnia masowej spowiedzi. Akcja Sram raju toczy się w ciągu jednej doby.

BOHATEROWIE Na czele pochodu dzieci idzie staiy Mnich przewodnik krucjaty i spowiednik, który wyruszył z nimi, bo wierzy, że gwarancją jej powodzenia jest niewinność dzieci, ich czyste intencje i prawdziwa miłość do Chrystusa.
Przystąpił do krucjaty, gdyż jest przekonany, że „jeśli tego świata nie ocali od zagłady młodość, nic go ocalić n te zdoła... ". W nich złożył wszystkie swoje nadzieje, choć jest przekonany, Ze cel, do którego podążają, przerasta nie tylko jego i dzieci, ale wszystkich ludzi na ziemi.

W noc poprzedzającą jego przystąpienie do wyprawy miał proroczy sen. Ujrzał bramy Jerozolimy i dwóch chłopców podążających przez pustynię. W pewnym momencie starszy z nich przewrócił się. ale kazał swojemu towarzyszowi iść dalej, mówiąc mu. że bramy Jerozolimy są już blisko. Młodszy, niewidomy, posłuchał go i podążył przed siebie.
Kiedy się odwrócił, mnich rozpoznał w nim Jakuba. Mnich, bojąc się, że jego sen może się sprawdzić, postanawia objąć pieczę nad dziećmi.
We śnie słyszy także głos, który mówi mu: ..tutaj widzisz bramy raju, ponieważ bramy raju istnieją prawdziwie tylko na martwej i spalonej pustyni" i dalej: „na pustyni wnoszą się święte mury i baszty Jerozolimy, na niej, martwej i spalonej słońcem, otwierają się przed spragnionymi i łaknącymi olbrzymie bramy raju ".

W miarę rozwoju akcji sen zakonnika nabiera coraz większego znaczenia, powoli jego poszczególne elementy zaczynają się sprawdzać. Jakub jak ślepiec poszedł za słowami Ludwika, chcąc zrealizować jego ideę i odkupić grzechy. Idzie do Jerozolimy prowadząc za sobą dzieci, ale nie wie, jak tam dojść, ani gdzie ona leży.

Słuchając spowiedzi dzieci, franciszkanin zmienia zdanie na temat charakteru i niewinności swoich podopiecznych. Okazuje się bowiem, że dzieci wcale nie są niewinne, miotają nimi namiętności, żądze, nienawiść, zazdrość.
Po wysłuchaniu spowiedzi Jakuba już wie, że musi ich zatrzymać, bo idą ku zagładzie: „już teraz powinienem się zatrzymać i całym sobą, choć jestem sam, powstrzymać ten pochód szaleństwa, szaleństwa i niewinności, szaleństwa i żądz, żądz i kłamstw, ale jeszcze nie mam dość sił, aby przeciwstawić się moim nadziejom i pragnieniom ".
Wierzy, że składając w ofierze Jakuba, uchroni od śmierci pozostałych, dlatego mówi: „...dzieci moje. najmilsi moi, cofnijcie się, póki czas, i wróćcie do swoich domów, bowiem w imię Boga wszechmogącego i pana naszego Jezusa Chrystusa zabraniam wam iść za tym, którego nie mogę pobłogosławić, ani dać mu rozgrzeszenia ".
Nie udało się ich powstrzymać, Jakub przywołał Aleksego, który stanął obok niego, a krucjata ruszyła dalej. Stary mnich zmarł stratowany przez dzieci, głuche na jego prośby. Pierwsza do spowiedzi przystępuje Maud. Jest ona córką kowala Szymona, bez wzajemności zakochaną w Jakubie. W czasie spowiedzi wyznaje, że to nie miłość do Chrystusa spowodowała jej udział w krucjacie, lecz uczucie, którym darzy Jakuba.
Opuściła dom i kochających rodziców, by podążyć za ukochanym. Jej miłość jest czysta i niewinna, lecz dziewczyna ma świadomość grzechu, którego się dopuszcza. Spowiednik wysłuchuje jej opowieści o Jakubie, z którym się wychowała.

Dziewczyna wspomina, że Jakub zbudował na wzgórzu szałas, w którym spędzał wiele czasu w zupełnej samotności, nie zszedł do wsi nawet na wesele siostry Maud Agnieszki. Pewnego razu przez trzy dni nie wychodził ze swego szałasu, a potem przekazał pasterzom treść objawienia, jakiego doznał.
ocy wyruszyli w drogę. Maud nie ma odwagi wyznać Jakubowi swych uczuć, ma nad/ieję że siła tego uczucia sprawi, iż chłopiec odwzajemni miłość. Łudzi się, że kiedy staną u grobu Chrystusa, Jakub podejdzie do niej ,,... weźmie w swoją rękę moją dłoń i powie: tobie najmilsza Maud zawdzięczam, że dzieci z Cloyes wysłuchały mnie i poszły za mną, ty pierwsza uwierzyłaś mi i przy mnie stanęłaś, ty byłaś przez cały czas ze mną i teraz, gdy się już spełniło to, co mi Bóg powierzył, mogę ci, Maud, powiedzieć: kocham cię tak, jak mężczyzna kocha kobietę,,.".
To marzenia nieszczęśliwie zakochanej dziewczyny, która wie, że Jakub nigdy nie będzie kochał jej inaczej jak tylko miłością braterską.

W trakcie spowiedzi, zamiast myśleć o sakramencie, dziewczyna powraca myślami do ukochanego. Maud przeżywa wewnętrzny dramat moralny. Wie, że miłość do Boga powinna być celem jej życia, jednak nie może zapomnieć o uczuciu do Jakuba: ,,... nie moja miłość jest grzechem, lecz to, że tylko jej potrafię s l użyć a nie tej miłości większej, której służy Jakub... ".
Uważa, że Jakub jest kimś wyjątkowym, powołanym do wyższych celów, wierzy, że tylko on może doprowadzić pielgrzymkę dzieci do upragnionego celu, dlatego usuwa się w cień, by nie przeszkadzać Jakubowi w wypełnieniu jego misji.
Zakonnik udziela jej rozgrzeszenia, nie zadaje jednak pokuty, bo wie, że nieszczęśliwa miłość jest dla dziewczyny wystarczającą udręką. Maud wie. że Robert ją kocha, jednak odrzuca jego miłość i cierpi z tego powodu, ale nie potrafi odwzajemnić jego uczuć.

Robert syn młynarza, jest nieszczęśliwie zakochany w Maud i uczucie do niej staje się powodem jego udziału w krucjacie. Opuszcza rodzinny dom, rodziców, aby być bliżej ukochanej. Ludzi się, że wspólna wędrówka zbliży ich do siebie.
Ma poczucie winy, nie z tego powodu, iż nie dość kocha Chrystusa, lecz dlatego, że opuścił swoich rodziców, którzy oczekiwali od niego pomocy. Jest ostatnim żyjącym synem młynarza i jego jedynym następcą. Robert nie wierzył w opowieść Jakuba o jego objawieniu.
W trakcie spowiedzi opowiada o Jakubie, któiy zawsze wyróżniał się spośród pasterzy, był kochany za swoją dobroć, łagodność, urodę.
Kiedy jednak opowiedział o objawieniu, nikt w nie nie uwierzył, uznając słowa Jakuba za przejaw szaleństwa. Dopiero reakcja Maud zakochanej w Jakubie i jej słowa sprawiły, że nie uznano go za szaleńca, lecz podążono za nim. Za Maud podążył Robert wiedziony miłością i obowiązkiem opieki nad ukochaną.

Robert łudzi się, że w czasie wspólnej wędrówki Maud zwróci na niego uwagę i obdarzy uczuciem. Nadzieję podtrzymuje w nim mnich, twierdząc, że potrafi ona złagodzić ból i cieipienie, a cierpienie niektórych uszlachetnia.
Robert zdaje sobie sprawę, jak wiele jeszcze czeka ich trudów w drodze do Jerozolimy, pragnie wierzyć, że dotarcie do niej będzie dla nich wszystkich nagrodą.

Blanka jest córką kołodzieja.
W odróżnieniu od innych dziewcząt, jest już świadomą swoich wdzięków kobietą. Jest piękna, żądna życia, zepsuta i kłamliwa. Wyrusza na krucjatę nie z powodów religijnych, lecz powodowana miłością do Jakuba. Wśród ubranych na biało dzieci wyróżnia się strojną, jasnozieloną sukienką. Jej miłość różni się od uczucia jakim Maud darzy Jakuba.

Blanka widzi w nim przede wszystkim mężczyznę, który budzi w niej pożądanie, dlatego chce go uwieść.
Odtrącona przez Jakuba, zostaje kochanką Aleksego. Każdego wieczoru kocha się z Aleksym, jednocześnie marząc o Jakubie i wyobrażając sobie, że jest z nim. Blanka nie chce przystąpić do spowiedzi, ulega jednak namowom Aleksego, który każe jej wziąć udział w sakramencie, mówiąc ., Kłam, ale bądź taka jak wszyscy ".
W czasie spowiedzi kłamie, że jest narzeczoną Aleksego, opowiada o rzekomym związku Jakuba i Maud, a swój związek z Aleksym przedstawia jako zupełnie niewinny i platoniczny. Stary mnich demaskuje kłamslwa dziewczyny, upominają, by spowiadała się ze swoich grzechów, a nie zajmowała sprawami innych ludzi. Blanee wydaje się, że gdyby Jakub ją pokochał stałaby się lepsza ,,... byłabym zupełnie inna. gdyby mnie Jakub zechciał pokochać, nie byłabym wtedy ani kłamliwa, ani próżna, ani rozpustna, wyrzekłabym się kłamstw, i próżności, i wszelkiej rozpusty, wszystkiego co jest we mnie złe, wyrzekłabym się, gdyby mnie Jakub pokochał, ponieważ kocham Jakuba... ". Blanka jest zła, zepsuta, zdeprawowana, zakłamana.
Winą za swoje niepowodzenia obarcza innych, o wszystkich mówi z niechęcią. Pragnie zdobywać mężczyzn, a ponieważ Jakub jej nie uległ wyobraża sobie, że go kocha. Mówi: ..... kocham go, ponieważ jest czysty i niewinny, jest lepszy ode mnie, jest jedyny na świecie, ale kocham go jeszcze i dlatego, że jest nieosiągalny... ". Jej myśli krążą tylko wokół eielesnyeh rozkoszy. Kiedy w końcu, ulegając presji mnicha, wyznaje, co się z nią dzieje, uświadamia sobie, że wszystko, czego doświadcza jest świadomym samookłamywaniem. które budzi w niej nienawiść i agresję do całego świata.

Aleksy Melissen jest przybranym synem Ludwika z Yendóme, który podobno miał go uratować z płonącego pałacu w Konstantynopolu w czasie czwartej wyprawy krzyżowej. Ocalił chłopca, przywiózł go do Francji i uczynił swoim synem i spadkobiercą.

Kiedy Aleksy miał 14 lat odnalazł go jego dawny opiekun i opowiedział o wydarzeniach sprzed lat. Rodzice AleksegoAleksy i Teodozja zostali zamordowani przez hrabiego Ludwika z Yendome. Ta wiadomość była dla Aleksego ciosem, przeżywał wewnętrzne rozterki, zamknął się w sobie. Kiedy zapytał Ludwika o śmierć rodziców, ten wyznał mu. że był przekonany o słuszności swoich czynów, zrozumiał swój błąd, gdy zobaczył Aleksego.
Wychował go. by odkupić swoje winy. Hrabia wyznał też. że pożąda Aleksego jako kochanka. Od tego czasu łączy ich związek homoseksualny. Przy Ludwiku Aleksy ezuje się bezpieczny, ale nie może zapomnieć o śmierci rodziców.
Współżyje z Ludwikiem, choć wie, że ma on także innych kochanków. Aleksy zaczyna odczuwać zazdrość, a także nienawiść do niego.
Kiedy podczas przeprawy przez Loarę Ludwik zaczął tonąć, Aleksy mu nie pomógł. Sądził, że jego śmierć stanic się dla niego wyzwoleniem. Aleksy wiedział, że zafascynowany Jakubem Ludwik zamierza go oddalić do Konstantynopola.

Kiedy sam poznał Jakuba, pokochał go i postanowił wyruszyć z nim na krucjatę: ,,... nie wiem, skąd się wzięła moja miłość do ciebie, ale skądkolwiek zaczerpnęła swój początek i swoje pierwsze oczarowanie, nigdy cię kochać nie przestanę... ". Aleksy nie chce się spowiadać, grzechy, które ma na sumieniu, są z pewnością najcięższe, jeśli je porównać z grzechami Roberta, czy Maud. Nie wierzy w Boga, mówi: „... Boże, którego nigdy nie było i nie ma, wielki Boże, który istniejesz tylko przez nasze nieszczęście, Boże nieobecny i nieistniejący, tylko przez nas stworzony... ".

Jego związek z Blanką jest pozbawiony głębszych uczuć, leżąc w jej objęciach wyobraża sobie, że jest z Jakubem, do którego cały czas tęskni. Aleksy jest człowiekiem okaleczonym uczuciowo i psychicznie.
W swoim życiu zaznał tak wiele przemocy, okrucieństwa, nienawiści, że nie wierzy już w niewinność, ezystość, prawdziwość uczuć. Udział Aleksego w krucjacie wynika przede wszystkim z jego zafascynowania Jakubem, a także z chęci podniesienia własnego prestiżu jako pana na zamkach Yendóme i Blois.

Ostatni do spowiedzi przystępuje Jakub l Cloyes. Jakub jest podrzutkiem, wiejskim pasterzem, któiy wśród pozostałych dzieci zawsze wyróżniał się urodą. Jest czysty, niewinny, samotny, żyje we własnym świecie, niedostępnym dla innych. Ucieka od ludzi, na wzgórzu buduje sobie szałas, z którego niezbyt często schodzi do wioski.

Kiedy poznaje go hrabia Ludwik, jest zauroczony czystością i niewinnością chłopca.
Zakochuje się w nim, ale pragnie, by była to miłość czysta, dostrzega w nim szansę na odkupienie swoich grzechów. Wybiera Jakuba na realizatora swojej idei. Opowiada chłopcu o Jerozolimie, o kolejnych wyprawach krzyżowych, które kończyły się niepowodzeniem. Ludwik uważa, że tylko niewinne dzieci są w stanie tam dotrzeć i wyzwolić miasto. Po śmierci Ludwika Jakub usłyszał jego głos. który przekazał mu słowa objawienia i potraktował to jako głos Boga: ,,... opuść Jakubie swój szałas, idź pomiędzy dzieci i gdziekolwiek je znajdziesz, w małej czy licznej gromadzie, powiedz im; objawił mi Bóg wszechmogący, aby wobec bezdusznej ślepoty królów... " dzieci ruszyły wyzwolić grób Chrystusa. Jakub stał się narzędziem nie w rękach Boga, lecz człowieka.
Początkowo uznano go za szaleńca i nie chciano dać wiary jego słowom. Dopiero głębokie przekonanie i miłość Maud sprawiły, że czternaścioro dzieci z Cloyes postanowiło wyruszyć za Jakubem. Po drodze dołączają do nich rzesze innych. Nie ma on w sobie cech wodza, nie umie być przywódcą, nie wie nawet, gdzie jest Jerozolima, ani jak tam dojść.

To co robi wynika z głębokiej wiary, pragnie odkupić zbrodnie Ludwika, jest nieświadomy, że dopuszcza się przez to nowych przestępstw. Spowiednik nie udzielił mu rozgrzeszenia, chciał w ten sposób pozbawić go przywództwa i zatrzymać krucjatę. Mnich wołał do dzieci: ..... cofnijcie się, póki czas, i wróćcie do swoich domów, bowiem w imię Boga wszechmogącego i pana naszego Jezusa Chrystusa zabraniam wam iść za tym, którego nie mogę pobłogosławić, ani dać mu rozgrzeszenia". Jakub nie wiedział co robić, wezwał na pomoc Aleksego, który stanął obok niego i krucjata ruszyła dałej. Przypadkowo potrącony ramieniem krzyża niesionego przez jednego z chłopców, mnich przewraca się i zostaje zadeptany przez tłum dzieci podążających za Jakubem.

Ludwik z Yendóme hrabia, rycerz krzyżowy, pan na zamkach Chartres i Blois.
Nic występuje w powieści bezpośrednio, ale pojawia się w spowiedzi Aleksego i Jakuba. Ludwik ma skłonności homoseksualne, broniąc się przed nimi jako dwudziestoletni mężczyzna wyruszył, wzorem swoich przodków, na wyprawę krzyżową, która zamiast zdobyciem Jerozolimy, zakończyła się rzezią Konstantynopola. Ludwik morduje wielu ludzi, w tym rodziców Aleksego. Jako uczestnik krucjaty czuje się usprawiedliwiony ze swoich czynów. Kiedy dociera do niego okrucieństwo jego postępków, ratuje małego Aleksego, zabiera go do Francji, wychowuje jak własnego syna i czyni swoim spadkobiercą.
Dorastający Aleksy przypomina mu o postępku jakiego się dopuścił, jednocześnie Ludwik zaczyna go pożądać. Rozpoczynają współżycie, ale oprócz Aleksego Ludwik ma jeszcze innych kochanków. Zaczyna rozumieć, że nie można uciec od swojej natuiy, wie, iż coraz bardziej pogrąża się w grzechu. Chcąc odkupić swoje winy, buduje katedrę w Chartres. Kiedy poznaje Jakuba zakochuje się w nim, jak inni. Widzi w chłopcu szansę na odkupienie swoich grzechów.
Opowiada Jakubowi o swoich przodkach, którzy uczestniczyli w wyprawach krzyżowych, o krucjacie, w której sam uczestniczył, o Jerozolimie i o grobie Chrystusa, który mogą uwolnić z rąk niewiernych tylko niewinne dzieci. Oczarowany niewinnością Jakuba przekazuje mu misję zorganizowania krucjaty dziecięcej, bo „tylko dzieci chrześcijańskie mogą okazać łaskę i miłosierdzie dla miasta Jerozolimy, ponieważ ponad wszelkie potęgi na ziemi i na morzu ufna wiara oraz niewinność dzieci największych dzieł może dokonać". Na pamiątkę tego spotkania zostawił Jakubowi pierścień. Kiedy udało mu się natchnąć Jakuba myślą o krucjacie, wybrał śmierć w nurtach Loary. Chłopiec oczekiwał na ponowne odwiedziny hrabiego, ale pewnego wieczoru przyszedł do niego Aleksy, klóry powiedział mu o samobójczej śmierci swego przybranego ojca. Los Ludwika z Yendóme zdaje się potwierdzać tezę, że człowiek nie jest w stanie uciec od własnej natury, hrabia nie może pogodzić się ze swoim życiem i skłonnościami, dlatego decyduje się na ostateczny krok.

Okazuje się, że prawdziwe powody, dla których bohaterowie znaleźli się w krucjacie, są zupełnie inne niż mogłoby się to wydawać. Kieruje nimi nie miłość do Boga, lecz miłość cielesna, namiętność. Idą do Jerozolimy, gdyż mają nadzieję, że w czasie tej wędrówki uda im się zdobyć ukochaną lub ukochanego. Utwór jest przypowieścią moralną czyli parabolą, wymaga więc symbolicznego odczytania. Bramy raju zawierają dogłębną analizę ludzkich postaw, przeżyć, mówi się w nich o miłości, nienawiści, zwątpieniu i nadziei, która może prowadzić do klęski. Krucjatę można rozumieć jako parabolę wędrówki człowieka prze/ życie.

Tytułowe bramy raju nie są rzeczywistymi bramami do Jerozolimy. Są wielką metaforą, gdyż właściwym celem, do którego podążają uczestnicy wyprawy, jest miłość, jaka może narodzić się między dwojgiem ludzi. Na czele krucjaty staje Jakub, który chce zrealizować swoją idealną miłość do Ludwika, Maud pragnie miłości Jakuba, również Aleksy i Blanka chcą być blisko niego, a Robert wyrusza na krucjatę, bo kocha Maud. Żadne z nich nie osiągnie swojego celu. Każdy z bohaterów kocha, ale ta miłość przynosi im tylko ból.

Mnich widział Jerozolimę jako spaloną słońcem pustynię. Jakiś głos mówił mu: „tutaj widzisz bramy raju, ponieważ bramy raju istnieją tylko na martwej i spalonej pustyni () na pustyni (...) otwierają się przed spragnionymi i łakną cymi olbrzymie bramy raju".
Celem wędrówki, przeznaczeniem młodych pielgrzymów jest piekło pustyni i grób. Tytułowe bramy raju, to nie tylko bramy Jerozolimy, czy metafora wielkiej miłości. Można je rozumieć jako cel człowieka w ogóle, jako marzenie o czymś doskonałym, idealnym, o szczęściu, którego nie można osiągnąć.

W Bramach raju Andrzejewski dokonuje kompromitacji zbiorowych mitów. Prawdziwe motywy uczestnictwa w krucjacie dowodzą, że ludzie nie kierują się w życiu ideami, wiarą w Boga. Boskie objawienie okazuje się kłamstwem wymyślonym przez człowieka. Ludzie są poddawani ciągłej manipulacji. Wzniosłe idee bywają często pretekstem służącym kłamstwu i wykorzystywaniu innych.
U podłoża zbiorowych mitów leży żądza władzy, żądza posiadania, której ludzie ulegają. Andrzejewski demaskuje mit dziecięcej krucjaty, kompromitując oparte na banałach i sloganach mity zbiorowe, którym udaje się rządzić i manipulować ludźmi.

Dziecięca krucjata staje się metaforą zbiorowości, autor demaskuje mechanizmy działania różnych organizacji, które pod płaszczykiem szczytnych ideałów ukrywają swoje osobiste motywy, ambicje, własne interesy. Utwór kompromituje ideę wyzwolenia Jerozolimy, a co za tym idzie każdą ideę, kompromituje także ideę krucjaty, a więc kompromituje wszelkie organizacje.

Akcja powieści zawiera się w jednym rozbudowanym zdaniu, które może symbolizować ciągłość pochodu dzieci idących bez przerwy, bez odpoczynku. Autor nie wyodrębnił w nim części dialogowych, także części retrospektywne zlewają się z wydarzeniami bieżącymi.
Czasem trudno oddzielić słowa narratora od wypowiedzi (często monologów wewnętrznych) postaci. Drugie zdanie powieści brzmi: „Iszli całą noc". Taka konstrukcja utworu służy podkreśleniu jej spójności myślowej.

Bramy raju cechują się strukturą amorficzną, tzn. bezforemną, która utrudnia czytanie. Wynika ona z założenia, że proces dochodzenia prawdy jest łatwiejszy do osiągnięcia w bezładnym toku wyznań i monologów. Stopniowo poznajemy sytuację, w jakiej znaleźli się bohaterowie powieści. Grupa czternaściorga dzieci wyruszyła w pielgrzymkę do Ziemi Świętej, po drodze przyłączały się do nich kolejne.
W piątym tygodniu krucjaty, kiedy rozpoczyna się akcja powieści, jest ich już ponad tysiąc. Duchową opiekę nad dziećmi sprawuje mnich, franciszkanin, nie znany z imienia. Z kolejnych spowiedzi dzieci dowiadujemy się coraz to nowych faktów, które powoli składają się na całość obrazu krucjaty. Początkowo, kiedy zakonnik spowiada małe, niewinne dzieci, wierzy jeszcze w powodzenie krucjaty.
Potem, gdy do oczyszczenia z grzechów przystępują główni bohaterowie utworu, mnich zaczyna wątpić. Każde z dzieci, oprócz ujawnienia swoich tajemnic i powodów, dla których się tu znalazły, opowiada o innych uczestnikach wyprawy. Z ich opowieści poznajemy charaktery osób. motywy ich działania, ue/ucia, namiętności, marzenia, co sprawia, że Bramv raju nabierają cech powieści psychologicznej. Pojawia się tu autoanaliza i anaii/a psychiki. Bohaterów znamy 2 ich własnych prezentacji oraz opowieści o nich współuczestników krucjaty. Bramy raju nie są powieścią historyczną. Wprawdzie akcja rozgrywa się w XIII wieku, ale autor nic przedstawił realiów obyczajowych ani historycznych epoki. Ograniczył się tylko do przeniesienia akcji w tamte czasy, brak również, tak ważnej dla historii, chronologii zdarzeń. Gdyby nie motto, stanowiące uzupełnienie powieści, nie znalibyśmy czasu akcji ani trasy pochodu: ..... wyprawa krzyżowa dzieci, która na kilka lat przed śmiercią Innocentego H (1213) poruszyła południowowschodnią Francję, a nawet niektóre niemieckie okolice".
Płaszczyzna historyczna stała się więc dla autora pretekstem do ukazania spraw ważniejszych motywów, jakimi ludzie kierują się wżyciu, w swoim postępowaniu, prawdziwą wartość religijnych uniesień i deklaracji.

Ciemności kryją ziemię ukazała się w 1957 roku. a więc w okresie tzw. odwilży, po przełomie października 1956, kiedy poddano krytyce literaturę socrealizmu, a czasy stalinowskie uznano za okres błędów i wypaczeń.
Andrzejewski po wojnie czynnie włączył się w tworzenie nowej socjalistycznej rzeczywistości, był autorem broszur O człowieku radzieckim i Partia i twórczość pisarza.
Po październiku 1956 wraz z grupą pisarzy próbował stworzyć pismo „Europa", a kiedy to się nie udało, wystąpił wraz z nimi z PZPR. Właśnie w tym czasie powstała pierwsza z jego powieści kostiumowych, będąca przykładem tzw. literatury rozrachunkowej i. jak twierdzą niektórzy, próbą usprawiedliwienia się autora.

Tytuł powieści jest zaczerpnięty z wypowiedzi Konrada z III cz. Dziadów Adama Mickiewicza, której fragment stanowi jednocześnie motto tej powieści: Tytuł jest metaforą sytuacji politycznej w ówczesnej Hiszpanii, jednocześnie ciemność kryjąca ziemię i sen, w którym pogrążeni są ludzie stają się symbolami zniewolenia, zła i siły, której ludzie muszą się podporządkować.
Fragment, w którym jadący wozem chory Torąuemada prosi o światło można rozumieć dwojako: dosłownie i metaforycznie należy znaleźć nowe idee, jasne i czyste, które zastąpią stare, błędne. CZAS l MIEJSCE AKCJI: Autor stylizuje powieść na piętnastowieczną kronikę. Przytacza daty i fakty. Opowieść rozpoczyna się w 1485 r. kronikarz notuje, że wojska króla Hiszpanii poniosły straty podczas oblężenie pogańskiej Malagi. Wydarzenia rozgrywają się w różnych miejscowościach Hiszpanii: w VillaReal, w drodze przez góry Avila. w Kastylii i Sewilli.

Głównymi bohaterami powieści są Wielki Inkwizytor ojciec Tomas Torąuemada i brat Diego Manentc. Postać Torąuemady jest wpisana w krąg metod działania systemu totalitarnego. Torąucmada przybywa do miasteczka VillaReal w Manczy, w otoczeniu kilkudziesięciu pieszych i konnych, zwanych Milicją Chrystusową. O strachu, jaki wywołuje jego przybycie, może świadczyć fakt, że z ulic zniknęły stragany żydowskich przekupniów, z winiarni nie dochodzą żadne głosy, a okna domów zostały przysłonięte żaluzjami:,,
Tymczasem regiment Milicji Chrystusowej wąskimi i wszędzie jednakowo wyludnionymi uliczkami zbliżał się do kolegiaty. Wielki inkwizytor królestw Kastylii i Aragonii, padre Tomas Torąuemada, okryty czarnym zakonnym plaszczem, jechał na białym kordobańskim koniu, ciasno otoczony domownikami, wyprostowany mimo podeszłego wieku, z oczami półprzymkniętymi". Wszyscy boją się metod działania Inkwizycji. Dwaj bracia z zakonu dominikanów Mateo i Diego rozmawiają na temat Inkwizylora, Diego stwierdza: „gdybym mógł modlić się za tego człowieka, prosiłbym Boga, aby usunął go spośród żyjących", Mateo poucza go, że „nie zawsze należy mówić myślami". Surowość i oschłość Torąuemady objawia się potraktowaniu Padre de la Cueste, przełożonego klasztoru dominikanów, który wyznaje mu, że pragnąłby w przyszłości zasiąść na tronie arcybiskupów Toledo. Inkwizytor jest oburzony jego postawą, uważa, że skoro marzy o tym stanowisku, to pociągają go bogactwa i zaszczyty z nim związane, a tymczasem tylko godność Inkwizytora, powinna być, jego zdaniem, powinnością każdego. Nie potrafi zrozumieć przeora, ani mu wybaczyć. Mówi: ,, Nie spodziewaj się przebaczenia. Zdradziłeś swoje powołanie, zdradziłeś ducha naszego stowarzyszenia". Sądy Torąuemady są niezłomne i ostateczne. Odmawia zakonnikowi pokuty, uważając, że trzeba mieć do niej prawo.
Surowo karze wartownika, który ze zmęczenia zasnął na służbie, uważa, że „Znużenie należy przezwyciężać, a nie ulegać mu".

W czasie jego pobytu w miasteczku przychodzi wiadomość o zamordowaniu ojca Pedro Arbueza. jednego z dwóch inkwizytorów Saragossy, jego zabójstwo wzmaga działania Inkwizycji, dążące do wykrycia spisku, w który wmieszane są podobno najmożniejsze rody Hiszpanii. Torąuemada jest człowiekiem bezlitosnym, bezwzględnym, surowym, jest przekonany, że należy niszczyć każdy przejaw zła w zarodku, kieruje się zasadą: „ Wszystkie nasze czyny, myśli i pragnienia należą do Kościoła". Obce są mu uczucia litości, miłosierdzia, zrozumienia, miłości bliźniego. Nie czuje wstrętu przed posługiwaniem się donosami i denuncjacjami, a nawet namawia do nich.
Tak jest w przypadku młodego szlachcica don Rodriga. który opowiada mu o swoim przyjacielu / dzieciństwa, Manuelu dc Hojeda. Rodrigo był świadkiem rozmowy jego i kilku innych młodych ludzi, w której padły słowa obrażające Świętą Inkwizycję i Torąuemadę. powtarza mu. co słyszał, a Inkwizytor uspokaja go. mówiąc, że postąpił słusznie powtarzając zasłyszane informacje.

Wszystko, co czyni Torąuemada, czyni na chwałę Królestwa Bożego, pragnie, by obejmowało ono „...już po wszystkie czasy ludzkość doskonale zgodną w uczyńkach i pragnieniach!". Pragnie zgody i szczęścia, a dąży do nich skłaniając ludzi do wzajemnych donosów i unieszczęśliwiając ich.
Do Boga zwraca się Torquemada z modlitwą, by nie pozwolił ,,... aby słabła w nas i przygasła nienawiść kit Twoim wrogom". Chce zbudować takie królestwo na ziemi, ale nie można tego uczynić bez ofiar, trzeba dbać o zbawienie wszystkich, nawet wbrew ich woli. By urzeczywistnić swoją wizję potrzebuje ślepo posłusznych, bezgranicznie mu oddanych ludzi, otacza się odważnymi i nieugiętymi, takimi jak Diego, a także tchórzami i donosicielami, którzy służą jego celom.

Okazało się, że spisek, w wyniku którego zginął Inkwizytor Saragossy, był efektem działania potężnej organizacji skupiającej tysiące ludzi, w tym także najznamienitsze rodziny hiszpańskie, skażone żydowskim pochodzeniem, jak się okazało w toku śledztwa. Ludzie donosili na siebie nawzajem, nikt nie był pewny jutrzejszego dnia, ciągle przybywało skazańców: ..
Płonęły stosy, żelazne łańcuchy dusiły heretyków, którzy .się w ostatniej chwili pokajali, setki mniejszych grzeszników zsyłano na galery ". Donosicielem stal się również Diego, który w Yalladolid oskarżył don Carlosa dc Sigurę i doprowadził do jego śmierci, a potem doniósł na swojego przyjaciela, brata Mateo. Kiedy w 1487 roku Inkwizytor przyjechał do Sewilli, powitały go tłumy ludzi, którzy żyjąc w ciągłym strachu i zniewoleniu zapomnieli już czym jest wolność.

Torqucmada starzeje się i coraz częściej zadaje sobie pytanie czy droga jaką wybrał była słuszna, pyta nawet: „A jeśli pomyłką jest to wszystko? ". Przed śmiercią postanawia wydać nawet dekret rozwiązujący Świętą Inkwizycję i odwołujący jej zbrodnie, a także przywracający dobre imię i prawa jej ofiarom. Stwierdza, że działalność Inkwizycji była zła, gdyż poczyniła wiele spustoszeń, sprowadziła na ludzi nieszczęścia i cierpienia. Na łożu śmierci mówi: ,,... przekroczyliśmy, a nawet podeptaliśmy wszelkie prawa ludzkie. To kieska".

Tomas Torquemada to postać głęboko tragiczna. Od postawy c/łowieka fanatycznie wierzącego w słuszność działania Świętej Inkwizycji pr/echodzi do postawy zwątpienia, przekonania, że jego działalność przyczyniła się do śmierci, nieszczęścia wielu ludzi. Idea, której był bezgranicznie oddany okazała się zła i nieprawdziwa. On sam jest zbrodniarzem, mającym na sumieniu cierpienie i okrutną śmierć setek ludzi. Diego Manente to brat zakonny, dominikanin.
Początkowo jest wielkim przeciwnikiem działalności Inkwizycji, widzi całe zło i okrucieństwo wynikające z jej działań, budzi to jego gorący sprzeciw, nienawiść; nie może pogodzić się z cierpieniem niewinnych ludzi, z dokonywanymi egzekucjami. Jest przekonany, że w życiu należy kierować się miłością do ludzi, miłosierdziem, litością i dobrocią. Jego przyjaciel, brat Mateo, ostrzega go przed publicznym wygłaszaniem swoich opinii: „Nawet kamienie mają dzisiaj uszy i języki".

W rozmowie z Torquemadą Diego mówi, że chciał prosić Boga „... aby wybaczył tym wszystkim, którzy mając w swoich rękach władzę zły z niej czynią użytek i nie dla dobra ludzkiego ją sprawują, lecz na straszliwe krzywdy i cierpienia".
Chciał prosić Boga, by miał litość nad ludźmi gwałcącymi sprawiedliwość, kłamcami, zdrajcami, fałszywymi sędziami, którzy niszczą ludzki spokój, wzbudzają strach i nienawiść, ale nie mógł tego uczynić, nie potrafił się za nich modlić. Torquemada dostrzega w nim człowieka, kto 17 może stać się jego następcą, gdyż jest żarliwy, bezinteresowny, może poświęcić się idei. Inkwizytor postanawia uczynić go swoim sekretarzem. Od tego momentu Diego zaczyna poznawać Inkwizycję niejako „od środka". ..... szybko się począł orientować, iż tylko dzięki dotychczasowemu odosobnieniu oraz nieświadomości mógł się był dopatrywać w działaniach Świętej Inkwizycji tryumfu bezprawia ". Jest obecny jako ..milczący świadek" w trakcie sądów kościelnych, na tajnych naradach, widzi szybkość i sprawność działania Inkwizycji: ..... znalazłszy się w samym sercu wzniosłych spraw państwowych i religijnych" Diego dochodzi do wniosku, że do tej pory miał mylne pojęcie na temat działania Inkwizycji.

Z coraz większą gorliwością i zapałem wypełnia swoje obowiązki, a Inkwizytor budzi jego szacunek i podziw.
Władza, którą posiada, podoba mu się coraz bardziej. Dochodzi nawet do tego, że powodowany własną ambicją i obawą, by ktoś nie podważył jego pozycji, Diego oskarża pana de Sigurę. kapitana domowników Inkwizytora. Całkowite podporządkowanie się Diega Torquemadzie jest widoczne zwłaszcza w momencie złożenia przez niego donosu na dawnego przyjaciela, brata Mateo. z którym dawniej rozmawiali o okrucieństwie Inkwizycji. Zwierzali się sobie wzajemnie ze swoich najskrytszych myśli i darzyli zaufaniem. Pod wpływem działalności w zastępach Świętej Inkwizycji Diego dopuścił się rzeczy najstraszniejszej • zdrady. Wydał niewinnego przyjaciela w ręce gotowych na wszystko oprawców.

W tym momencie Torquemada już wic, że Diego całkowicie należy do niego, staje się oddanym sługą Inkwizycji. Pozbył się wszelkich wątpliwości, całkowicie wierzy w słuszność głoszonej przez Inkwizytora idei.

Wstrząsem są dla niego słowa umierającego Torquemady, który na łożu śmierci widzi jak wiele zła wyrządziła ludziom działalność Świętej Inkwizycji. Ewolucja poglądów Diego przebiega w sposób odwrotny, niż dzieje się to u Torquemady. Diego przechodzi od postawy buntu, negacji i oskarżeń Inkwizycji, poprzez zwątpienie, aż do całkowitej akceptacji znienawidzonej niegdyś idei.
Diego jest człowiekiem młodym, który w życiu potrzebuje autorytetu, osoby, na której mógłby się wzorować. Kimś takim staje się dla niego Torquemada, któremu całkowicie zawierzył. Diego bezgranicznie oddał się idei, zaś przyznanie się Torquemady do klęski budzi w nim rozpacz i wściekłość. Wraz ze śmiercią Inkwizytora zabrakło przywódcy, za którym mógłby dalej podążać. Mimo to Diego nic będzie zmieniał systemu działań instytucji swojego życia, jaką stała się dla niego Święta Inkwizycja. Wpada we wściekłość widząc słabość swego „duchowego ojca . poznając nie chcianą prawdę. Jest już jednak tak głęboko zanurzony w system zniewolenia, że nie będzie się próbował z niego wydobyć. Teraz w jego ręku znajdzie si? los setek skazańców.

stoły czyściwa przemysłowe zgrzewarki elektrooporowe agd pozycjonowanie posadzki Nawadnianie producent szamb betonowych trądzik

Archiwum

Kategorie

Nowości

strony