Tadeusz Konwicki informacje, biografia

Wprowadzając postać narratorakronikarza, Andrzejewski chce uniknąć zaangażowania, poddawania faktów ocenie, stara się o obiektywizm, bezstronność. Bardzo ważną funkcję pełnią w powieści dialogi, które nie tylko posuwają akcję naprzód, ale w których autor prezentuje poglądy różnych bohaterów. Ciemności kryją ziemię nie są powieścią historyczną, mimo że autor przytacza pewne fakty i postacie, nie stwarza szerokiej panoramy historycznej ani obyczajowej. Skupia się na odnajdywaniu analogii między wydarzeniami w średniowiecznej Hiszpanii a czasami jemu współczesnymi.
Tadeusz Konwicki
Tadeusz Konwicki urodził się w 1926 roku w Nowej Wilejce (na Wileńszczyźnie). W czasie wojny zdał maturę, walczył w oddziale partyzanckim Armii Krajowej. Jesienią 1945 roku zamieszkał w Krakowie i rozpoczął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Debiutował jako reportażysta, pracował w tygodniku „Odrodzenie”, a w 1947 roku wraz z redakcją gazety przeniósł się do Warszawy, gd/ic kontynuował studia. W lym samym roku opublikował swoje pierwsze opowiadanie w miesięczniku „Nurt”.

W 1948 roku ukończył pierwszą powieść Rojsty (wyd. w 1956 roku). Po likwidacji „Odrodzenia” związał się z tygodnikiem „Nowa Kultura”. W lalach pięćdziesiątych pracował jako krytyk i scenarzysta, potem kierownik literacki zespołu ,,Kadr”(19561968). Filmowe zainteresowania pisarza sprawiły, że sam stanął za kamerą. Zadebiutował filmem Ostatni dzień lata, nagrodzonym na festiwalu w Wenecji.

W 1966 roku wystąpił z partii. Po kłopotach związanych z wydaniem Kalendarza i klepsydry (1976), związał się z drugim obiegiem wydawniczym, gd/ic ukazały się powieści: Kompleks polski (1977), Mała apokalipsa (1979), Wschody t zachody księżyca (1982), Podziemna rzeka, podziemne ptaki (1984). Oficjalnie, w pierws/ym obiegu, książki Konwiekiego zaczęły się ukazywać w roku 1989.

Inne powieści Konwiekiego to: Sennik współczesny (1963), Wniebowstąpienie (1967), Kromka wypadków miłosnych (1974), Bohiń (1987). Tadeusz Konwicki jest również reżyserem filmów zrealizowanych na podstawie własnych scenariuszy: m.in. Zaduszki, Salto; dokonał także ekranizacji Doliny Issy Cz. Miłosza i Dziadów A. Mickiewicza (pt. Lawa).

W swoich utworach Tadeusz Konwicki bardzo chętnie powraca do przeszłości, kraju lat dziecięcych, który, jak bywa w rzeczywistości, nic zawsze jest arkadią, oazą bezpieczeństwa i spokoju. Często maluje obrazy sielskich, urokliwych wiosek, osad, wśród lasów, nad rzeką, zagubionych gdzieś na kresach i ludzi, jakże innych, serdecznych, życzliwych, czasem dziwnych i tajemniczych. Na ten świat pisarz patrzy z perspektywy człowieka, który już wie, że niedługo kraj jego dzieciństwa przestanie istnieć. W powieściach Konwiekiego często zaciera się różnica między światem marzeń i wyobraźni a światem realnym, między dniem dzisiejszym a przeszłością, między jawą a snem.

Jest także autorem utworów, które sam określa jako „nibydziennik, łżepamiętnik, apokryf autobiograficzny”. Zapisuje w nich swoje obserwacje dotyczące czasów współczesnych, ludzi, łącząc je ze wspomnieniami (Kalendarz i klepsydra, Wschody i zachody księżyca, Nowy Świat i okolice). W powieściach Konwiekiego można odnaleźć także tradycje romantyczne. W wielu utworach pojawia się postać z pogranicza jawy i snu, bohater, o którym nie można powiedzieć czy jest zjawą, widmem, czy też żywym człowiekiem. Z kolei w Kompleksie polskim, pojawiają się postaci R. Traugutta i Z. Mineyko. Również Rojstach autor zderza romantyczne rozumienie patriotyzmu, na którym jego pokolenie się wychowało z rzeczywistością, z jaką przyszło się im zmierzyć. Urok twórczości Tadeusza Konwiekiego polega na niezwykłej umiejętności łączenia światów realnego i fantastycznego, niezwykłości obrazowania, tworzenia klimatu i specyficznej atmosfery utworów.

OKOLICZNOŚCI l CZAS POWSTANIA: Powieść została wydana w 1979 r. i jest wyrazem katastroficznych przeczuć Konwickicgopisarza i Konwickiegoczłowieka, który żyje w państwie totalitarnym. CZAS l MIEJSCE AKCJI: C/as jest nieokreślony, akcja rozgrywa się w ciągu jednego dnia. Autor podaje datę 22 lipca, sugerując pełnię lata, co pozostaje w sprzeczności z jesienną pogodą w opisywanym dniu. Jest to także dzień przyjazdu do Polski pierwszego sekretarza partii Związku Radzieckiego, obrady zjazdu są transmitowane w telewizji i towarzyszą wędrówce Bohatera.

Również rok jest nieścisły, padają daty 1979, 1980, 1999 rok… 22 lipca to zjazd partii i święto państwowe, jednak nie wiadomo, która rocznica jest świętowana, gdyż raz mówi się o czterdziestej, potem pięćdziesiątej, innym razem sześćdziesiątej rocznicy PRL. Mieszkańcy Warszawy nie mają doslępu do kalendarzy (stąd różne daty), którymi dysponuje jedynie Urząd Bezpieczeństwa. Czas akcji jest wiec niejasny, rozmazany, płynny. W rzeczywistości totalitarnej brak punktów odniesienia w czasie, nie ma dal ważnych, nieważnych, świąt, nawet pory roku uległy wymieszaniu. Ludzie zanurzeni są w szarą, bezbarwną, jednostajną rzeczywistość.

Akcja powieści rozgrywa się w Warszawie. Oglądamy ją oczami Bohatera, wędrując wraz z nim ulicami miasta poznajemy różne środowiska i ludzi je reprezentujących. W wyniku obserwacji tworzy się obraz polskiej rzeczywistości, stosunków społecznych, mechanizmów działania władzy i opozycji. Opisana w utworze stolica to miasto brudne, szare, nijakie, zaniedbane, „jak siara, sczerniała tapeta”, z budynkami / czasów stalinizmu. W jego pejzażu wyróżnia się zdecydowanie Pałac Kultury i Nauki .,pomnik pychy, statua niewolności (…) zżarty przez grzyb i pleśń stary szalet napomniany na środkowoeuropejskim rozdrożu „. Pałac który dotąd był symbolem władzy narzuconej przez ZSRR, dziś jest rozpadającym się budynkiem, świadczącym o ogólnym upadku i rozkładzie państwa. Na ulicach miasta pełno flag, transparentów z okazji obchodów święta narodowego, idą pochody ludzi, występują zespoły folklorystyczne. Wszystko to ma maskować nędzę i szarość miasta. Przed sklepami stoją kolejki, na ulicach roi się od milicji i tajnych służb, komunikacja miejska jest przepełniona. W mieście panuje bezład i chaos. Opisując stolicę w len sposób pisarz sygnalizuje, że miasto chyli się ku upadkowi. Warszawa przypomina bardziej „kiszłak azjatycki” niż miasto leżące w Europie Środkowej. Bohater spaceruje po Nowym Świecie, placu Trzech Króli i placu Defilad (zamienionym na ogródki działkowe), zagląda do baru „Familijnego” i restauracji „Paradyz”. Odwiedza także szpital i dom, w któiym znajdowała się redakcja „Szpilek”.

BOHATEROWIE W powieści jest ich wielu, są wśród nich: opozycjoniści, działacze partyjni, oficerowie służby bezpieczeństwa i zwykli obywatele żyjący w systemie komunistycznym. Piotr Kuśnicwicz w książce Agonia i nadzieja. Proza polska od 1956 r. charakteryzuje bohaterów Konwickiego pisząc: „Zawsze udręczeni, zawsze trochę chorzy, w gorączce… jakoś zawsze wyobcowani”. Porównuje ich także do kreacji Dostojewskiego. Te spostrzeżenia dotyczą również bohaterów Małej apokalipsy żyjąc w chorej, będącej w stanie agonalnym rzeczywistości sami stają się chorzy. Główny bohater błądzi po ulicach Warszawy niczym Raskolnikow po Petersburgu, po drodze widzi pijane kobiety, wrzeszczące w demonstracyjnej malignie tłumy, ludzi wystających w kolejkach po najbardziej podstawowe produkty. Bohaterowie powieści pozostają w stanie letargu, są patologicznie obojętni, otępiali. Nic ich nie /adziwia. nie porusza. Nawet zawalenie się przęsła mostu Poniatowskiego nie robi na nikim wrażenia. Główny bohater autor nie wymienia jego nazwiska, jest jednocześnie narratorem powieści. Bohater jest pisarzem, intelektualistą, mieszkańcem Warszawy. Wiemy, że pochodzi z kresów, walczył w AK, należał do partii, skąd go wyrzucono. Jego książki przyniosły mu sławę i uznanie. Lecz zrezygnował z pisania po to, by zachować niezależność. Sympatyzuje z polityczną opozycją, na prośbę znajomych podpisywał różnego rodzaju listy, petycje, za co kilkakrotnie był pozbawiany praw obywatelskich. Bohater posiada wiele cech autobiograficznych autora pochodzi z Wileńszczyzny, walczył w AK, jest pisarzem, mieszka przy Nowym Świecie, ma szwagra Jana L. (Lenicę), przyjaciela Stanisława D. (Dygata), wspomina przyjaciół: Antoniego S. (Słonimskiego), Wilhelma M. (Macha). Poznajemy go w ostatnim dniu jego życia, kiedy na prośbę opozycji podejmuje decyzję o samospaleniu.

INNI BOHATEROWIE: Hubert pisarz, działacz opozycyjny, znajomy Bohatera; chodzi o lasce, szwankuje na zdrowiu, gdyż niegdyś został skatowany przez przeciwników politycznych. Rysio Szmidt opozycjonista, pisarz, autor powieści bez znaków przestankowych i dialogów, nieodłączny towarzysz Huberta; bliźniaczy brat Edka. Edek Szmidt doeent, filozofmarksista, pracownik cenzury; „serdecznie nienawidzony przez Rysia „. Kolka Nachałow Rosjanin, jego ojciec był generałem KGB i doradcą Urzędu Bezpieczeństwa w Szczecinie po przejściu na emeryturę wyjechał do Moskwy, a Kolka pozostał w Polsce, którą pokochał; zajmuje się interesami.

Nadieżda Nadzieja, jej babka była kochanką Lenina; Nadieżda przyjechała do Polski jako żona polskiego dyplomaty, z którym się rozwiodła; jest piękną, zmysłową kobietą, w której Bohater zakochał się od pierwszego wejrzenia; działaczka opozycji. Halina koleżanka Nadicżdy, również działaczka opozycji. Sacher były wysoki urzędnik Biura Politycznego; dziś ubogi emeryt, który pisze pamiętniki.

Kobiałka dygnitarz partyjny; występuje przeciwko partii na zjeździe i zostaje zabrany do szpitala psychiatrycznego, co było jego zamierzeniem. Hans Jiirgen Gonsiorek Polak z pochodzenia, mieszkający w Niemczech; pertraktuje z rządem polskim w sprawie kupna województwa zielonogórskiego. Tadzio Skórko jego ojciec podobno znał Bohatera w dzieciństwie; człowiek w nieokreślonym wieku (raz młody chłopak, to znów dorosły mężczyzna); wielbiciel twórczości Bohatera, donosiciel i prowokator, pracownik UB.

Caban jeden z przywódców opozycji, któremu Bohater zarzuca odejście od idei dawnej polskiej konspiracji. Jan autoiytet moralny; przyjaciel i mistrz Bohatera; duchowy przywódca opozycji, 7 którym jednak nie można już nawiązać kontaktu i uzyskać rady (wspomniany w końcowej części powieści).

Bułatpopularny reżyser filmowy; jego film Transfuzja jest ceniony przez opozycję; Bułat jest karierowiczem, który umie znaleźć się w każdej sytuacji politycznej. Żorż pracownik Służby Bezpieczeństwa, stosuje okrutne metody w czasie przesłuchań; ceni twórczość Bohatera. Zenek podwładny Zorza.

PROBLEMATYKA Tematyka Mała apokalipsa jest groteskową powieścią polityczną, w której autor, poprzez ukazanie polskiej rzeczywistości końca lat siedemdziesiątych czasy rządów Edwarda Gierka stworzył obraz państwa totalitarnego. Stolicę i jej mieszkańców oglądamy oczami głównego bohatera, jednocześnie narratora powieści. Wraz z nim wędrujemy po mieście, poznajemy środowisko opozycyjne, przyglądamy się sferom rządzącym i partyjnym dygnitarzom.

Autor snuje refleksje dotyczące funkcjonowania państwa, warunków życia społeczeństwa, ekonomicznego, politycznego i społecznego stanu kraju. Do wniosków natury ogólnej Konwicki włącza przemyślenia i rozważania na lemat sytuacji jednostki w państwie totalitarnym. Kresem wędrówki bohatera jest jego śmierć przez samospalenie przed Pałacem Kultury, w czasie kiedy w Sali Kongresowej odbywa się zjazd partii.

Tematyka utworu: a) społeczna obraz polskiego społeczeństwa końca lat 70. (szczególnie inteligencji) uzyskany poprzez wprowadzenie do powieści bohaterów reprezentatywnych dla poszczególnych grup społecznych, wyrazicieli różnych poglądów i postaw życiowych; stosunek społeczeństwa do partii, systemu władzy;

b) polityczna stosunki polskoradzieckie (powitanie przywódcy ZSRR przybyłego do Polski, otrzymanie przez kraj zaszczytnego tytułu Pierwszego Kandydata do ZSRR); mechanizm działania systemu komunistycznego; metody stosowane przez Urząd Bezpieczeństwa i milicję; działalność opozycji; c) moralna ukazanie świata pozbawionego praw moralnych i wartości, którymi można by się kierować; bohater podejmuje decyzję wierząc, że w ten sposób zachowa godność i ocali wolność; d) eschatologiczna (odnosząca się do spraw ostatecznych, końca świata) przewidywanie katastrofy, zagłady świata; e) egzystencjalna poszukiwanie przez bohatera celu i sensu życia.

Mała apokalipsa jako powieść groteskowa Realia życia Polaków lat siedemdziesiątych zostały groteskowo wyolbrzymione i wyjaskrawione. Dzięki technice groteski udało się autorowi ukazać cynizm, brutalność, kłamstwo i arogancję władzy. W mieście panuje chaos, brud i nędza. Z domów odpada tynk, następują przerwy w dostawie gazu, prądu i wody: Bohaterowi już trzeci raz w tym roku odcinają gazfachowiec informuje, żt „codziennie jakiś dom wvlafitje w powietrze, to żeby hvta podkładka, każą odcinać”. Rankiem pijane kobiety roznoszą mleko, rozbijają butelki i z radością obserwują spływający do kanałów płyn. Przez miasto przejeżdżają samochody dostarczające artykuły spożywcze dla partyjnych dygnitarzy. Na rozkopanych ulicach ustawiają się długie kolejki, gdyż brakuje podstawowych artykułów żywnościowych (nie brakuje tylko wódki), a z okazji święta władza „rzuca” towar do sklepów. Ulice „świętują” kolejną okrągłą rocznicę PRL. „Nowy Świat obrośnięty krzakami flag, flag czerwonych i białoczerwonych”, ale kolor biały staje się już tylko wąskim paseczkiem przytłoczonym czerwienią, która „przez lata z wolna rosła, a biel malała „. Wszechobecność flag i świątecznych dekoracji ma ukryć na wpół zrujnowane domy. Ulicami maszerują pochody z transparentami: ..Polska Polsza”, pod Pałacem Kultury występują zespoły folklorystyczne: ,,… mnóstwo hożych par w kierezyjach i staniczkach obszytych cekinami (…). A wodzirej przytupując podśpiewywał ze złym akcentem: Krakowiak w ot tak ja”. Telewizja transmituje przebieg uroczystości przyłączenia Polski do ZSRR i przywitanie radzieckiego przywódcy, który przybył z tej okazji do Polski. Wszyscy są w ten sposób zmuszeniu do uczestnictwa w uroczystościach. Władza nie pozostawia żadnej alternatywy. Nad porządkiem czuwają jej funkcjonariusze, mający nieograniczone prawa. W czasie swojej wędrówki Bohaier jest wielokrotnie legitymowany przez milicję. W zatłoczonym barze mlecznym, przy brudnym stoliku, zastawionym nie sprzątniętymi naczyniami, je niesmaczne śniadanie. Wszędzie, gdziekolwiek by się znalazł, w barze, mieszkaniu, restauracji, widzi na ekranach telewizorów transmisję z obrad zjazdu, słyszy przemówienia; na ulicach obserwuje manifestacje, dzieci wręczające kwiaty, itp. Rzeczywistość totalitarna jest agresywna, przytłaczająca. Rządzi nią prawo przymusu.

Narrator snuje refleksje na temat własnego kraju i społeczeństwa: „ W moim kraju nie ma nędzy. Mało kto żebrze na rogach ulic. a jeśli to robi, to jakoś bez przekonania, bez tej siły wewnętrznej, bez tych praw moralnych właściwych prawidłowemu żebractwu (…}. Nasza nędza współczesna jest przezroczysta jak szkło i niewidzialna jak powietrze. Nasza nędza to kilometrowe ogonki to nieustanny tłok łokci, to złośliwy urzędnik, to .spóźniony bez powodu pociąg, to odcięta przez .fatalne siły woda (…), to zamknięty nieoczekiwanie sklep (…), to kłamliwa gazeta i wielogodzinne przemówienie w telewizji (…), to przymus należenia do partii (…). Nasza nędza fo łaska totalnego państwa, łaska, z której żyjemy „.Mieszkańców miasta można podzielić na trzy grupy. Do pierwszej należą rządowi i partyjni dygnitarze, służba bezpieczeństwa, członkowie partii. Należą oni do warstwy uprzywilejowanej, żyją w luksusowych warunkach, przysługują im specjalne dostawy żywności i prawo do wypoczynku w klinikach psychiatrycznych. Pobyt w takiej klinice jest przedmiotem marzeń wielu towarzyszy: „Coraz więcej spotykało się wariatów, nikt ich już nie leczył, bo szpitale psychiatryczne były przepełnione ministrami, sekretarzami, dyrektorami (…), bo nastała moda wśród dygnitarzy chronienia się przed upadkiem, detronizacją albo wyrokiem w szpitalach wariatów”. Przykładem może być towarzysz Kobiałka, który wygłasza obraźliwe przemówienie, by znaleźć się w klinice. Dygnitarze to w większości ludzie prymitywni, antypatyczni i groteskowo śmieszni.

Policja polityczna stosuje różnego rodzaju środki inwigilacji opozycjonistów (np. podsłuchy telefoniczne, kontrole dokumentów, tortury w czasie przesłuchań). System ten zmierza jednak ku upadkowi, pisarz tak go określa: „terror wzmaga się, a potem ramoleje, przymrozki przeplatają się z odwilżami. Podobnie jak wszędzie bylejakość”.

Drugą grupę stanowi opozycja. Jej przedstawiciele (Hubert, Rysio) wywierają na Bohaterze nacisk, by dokonał samospaleniadla idei. Hubert mówi: „Twój życiorys i twój charakter jak najbardziej pasują do tej sytuacji”. Bohater ma wątpliwości, czyjego śmierć spełni rolę, jakiej się po niej spodziewają, gdyż on sam zna kilka osób godnicjszych od niego. Również to środowisko zostało przez autora przedstawione w sposób groteskowy. Opozycja, a raczej pseudoopozycja, jest równie „byle jaka” jak wszystko w społeczeństwie. Działacze opozycji są egoistami, ludźmi chętnie posługującymi się innymi dla osiągnięcia własnych celów, a sztuka przez nich tworzona jest aprobowana przez system, a więc jemu podporządkowana. Rysio Szmidt, dziś opozycjonista, jest autorem książki, klóra sławi przemoc, usprawiedliwia zniewolenie, wznawia sieją dwa razy w roku. „… i wtyka każdemu dziecku w szkole, żeby zatruła to dziecko, żeby zwyrodniła pierwszy instynkt moralny, kiedy się zjawi, żeby nauczyła dwuznaczności i pierwszych rozkoszy cynizmu „. Także reżyser Bułat uznawany za sumienie narodu, kręci film o obradach zjazdu, a więc współpracuje z władzą. Jedynie narrator pozostaje artystą wolnym, gdyż już dawno przestał tworzyć. W rozmowie z Cabanem, jednym z przywódców opozycji, Bohater krytycznie ocenia jej działalność, mówi: ,, Was stworzył ten reżym. Jesteście wydzieliną tego systemu (…}. Wy jesteście z «Biesów» Dostojewskiego, a nie z opowiadań Zeromskiego czy Struga „. Zarzuca im szantaż moralny, brak bezinleresowności, gotowości do ponoszenia ofiar. Członkowie opozycji to ludzie niezdecydowani, dopasowali swoje buntownicze gesty do możliwości systemu. Brak im czystości uczuć, planów, zamierzeń. Są uwikłani w totalitaryzm w takim samy stopniu jak przedstawiciele władzy. Trzecią grupą jest szare, zniechęcone, przygniecione rzeczywistością, zniewolone społeczeństwo, które bez protestu poddaje się manipulacjom, bierze udział w pochodach, manifestacjach, godzi się na pozbawianie go godności, cierpliwie stoi w kolejkach, toleruje brak gazu, wody. podstawowych produktów żywnościowych, źle działającą komunikację, bałagan i chaos. W sklepach nie brakuje jedynie alkoholu. Konwieki przedstawia w powieści obraz szczególnie przykry gru pę pijanych, krzyczących kobiet. Ludzie bronią się przed absurdem rzeczywistości uciekając w absurd upojenia alkoholowego. Prowadzi lo do jeszcze większej degeneracji osobowości.

Obraz Warszawy ukazany w powieści jest groteskowy, przerysowany. Stolica jest w pewien sposób wizytówką całego państwa, a taki sposób jej przedstawienia chylące się ku ruinie budynki, odpadający tynk, brak komunikacji, puste półki w sklepach, zamienienie reprezentacyjnych miejsc na ogródki działkowe może świadczyć, że państwo to stoi na skraju upadku, totalnego rozkładu. Groteskowość postaci podkreśla także język utworu, pozbawiony strachu, pełen drwiny i dowcipu, który stanowi przeciwieństwo języka oficjalnych mediów i spełnia rolę demaskatorską.

Motyw wędrówki bohatera Kompozycja Małej apokalipsy jest oparta na motywie wędrówki Bohatera narratora. Można ją odczytać jako metaforę ludzkiego życia Bohater wychodzi z domu, przemierza ulice, uczestniczy w różnych wydarzeniach, spotyka się z ludźmi, przyjaciółmi i wrogami, zakochuje się, snuje refleksje na temat życia, miłości, polityki, śmierci.

Wędrówka Bohatera po Warszawie przypomina drogę Dantego przez piekło w Boskiej Komedii. Dante wędrował przez dziewięć kręgów piekła, dziewięć pięter czyśćca i dziewięć sfer raju. Wydaje się, iż wędrówka Bohatera Malej apokalipsy, spotkania i rozmowy z ludźmi, obraz stolicy to jakby kolejne kręgi piekła. Towarzyszy mu Tadzio Skórko jego wielbiciel, a jednocześnie agent Urzędu Bezpieczeństwa oraz pies Pikuś. Konwieki upodabnia również tę wędrówkę do drogi krzyżowej Chrystusa, a samospalenie Bohatera do męczeńskiej śmierci na krzyżu: „Ale zanim mój wszechświat mzpadnie się w gruzy, rozsypie na atomy, eksploduje w próżnię, czeka mnie jeszcze ostatni kilometr mojej Golgoty, ostatnie okrążenie w tym maratonie, ostatnich kilka szczebli w dół albo w górę po drabinie bezsensu”.

Bohater jest wolny, zrezygnował z pisania w imię zachowania własnej tożsamości i ideałów, którym chce pozostać wierny. Ale nie jest to prawdziwa, czysta wolność raczej ucieczka, rezygnacja z zawodu, talentu, zaparcie się samego siebie. W chwili, gdy rozmyśla o sensie swojej egzystencji i piywatnym końcu świata, przychodzą do niego przedstawiciele opozycji Rysio i Hubert przynosząc mu decyzję środowisk opozycyjnych, które wybrały właśnie Bohatera, by dokonał samospalenia. Bohater buntuje się przeciwko tej decyzji, uważa, że są godniejsi od niego, któiych śmierć może stać się wydarzeniem bardziej spektakularnym, może wstrząsnąć opinią publiczną. Przyjaciele nie zgadzają się z jego stanowiskiem, pozostawiają mu czas do namysłu i adres, pod który ma się zgłosić po instrukcje.

Po ich wyjściu Bohater zaczyna zastanawiać się nad sensem takiego gestu. Czym będzie jego śmierć? „Jeszcze jednym symbolem (…) skomplikowanvm i nieczytelnym gestem (…). O jaką wolność tu chodzi, za którą z wielu wolności wskoczę w ogień, w święty ogień śmierci? Czy to błazenada, czy wniebowstąpienie? „.W końcu stwierdza: ..Zawsze mogę wskoczyć w ostatniej chwili w jakąś mysią dziurę… „. Decyduje się na wyjście z domu, przed nim jeszcze cały dzień na podjęcie decyzji. Wychodzi z mieszkania, wstępuje do baru mlecznego, idzie pod podany adres, na ulicę Wiślaną 63: „Kamienica z epoki stalinowskiej. Dokonywająca swego żvwola. Przeznaczona na rozbiórkę. Zmęczona wieloletnią egzystencją „. Spotyka tutaj Halinę, która daje mu broszury z informacjami o wcześniejszych wypadkach samospalenia oraz kanister z benzyną, obiecuje także kupić w Peweksie zapałki, by nie zawiodły. Bohater poznaje tam także Nadicżdę, w której zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Jej spolszczone imię. Nadzieja, może być symbolem nadziei, której potrzebują wszyscy, zwłaszcza Bohater, idący na śmierć.

Kolejnym etapem jego wędrówki jest kino „Wołga”, w którym wyświetlają film Transfuzja w reżyserii Władysława Bułata opozycjonisty. Bohater znalazł się w tym kinie nieprzypadkowo, dowiedział się. że zasłabł tam Hubert. W drodze do kina Bohater zastanawia się. co po sobie zostawi potomnym. Ironicznie stwierdza, że: .Jedyne dobro materialne, jeśli je tak można nazwać, moje zwłoki, zapisuję z ochotą prosektorium Akademii Medycznej dla ćwiczeń młodych chirurgów „. Może także zostawić „swoim biednym potomnym cierpiącym na łupież wypróbowany środek, który ich uwolni ~ kompleksów, uczyni choćby na krótko szczęśliwymi”. Kiedy jednak dotarł na miejsce okazało się, że Huberta zabrało już pogotowie. Wdaje się więc w rozmowę z Bułatem, który w skrócie opisuje mu swoją drogę reżyserską, od filmu szkalującego AK. przez film gloryfikujący AK, po obraz o charakterze antysemickim; nazywa swój życiorys artystyczny „curriculum vitae papittczyka „.

Następnym etapem wędrówki Bohatera jest restauracja „Paradyz”, przesłuchanie w Ur/.ędzie Bezpieczeństwa i zabawa w sali bankietowej Komitetu Centralnego. Przy okazji Bohater dyskutuje z panią Gosią produeentką, Cabanem czołowym opozycjonistą, Rysiem Szmidtem i przesłuchującymi go ubekami. Cabanowi zarzuca przede wszystkim brak kontynuacji ideałów dawnych, dziewiętnastowiecznych konspiratorów, mówi o opozycjonistach: „Jesteściepłodem swego czasu. Jesteście nieładni jak czas, który wydal was na świat”. Na to Caban stwierdza, że buntownicy nie potrzebują człowieka, który tak grymasi i rezonuje, zwalnia go z obowiązku samospalenia. Bohater pyta: ,,A któż ci .sprezentowal moje życie do manipulacji? Idę wolno i z mozołem na stos. bo tak się idzie po czlowieczemii. A kto to powiedzial, że moja śmierć musi zyskać twoją aprobatę? „. Od lej chwili dokonanie aktu samospalenia, który chciała wymóc na nim opozyeja. staje się jego dobrowolnym wyborem. Dokonuje rachunku sumienia, aktu skruchy, żalu za grzechu, określa swoją biografię jako przeciętność. Zastanawia się: „Czy przeciętność je.st bezgrzeszna i niewinna? „, czuje się, „jakby jakiś badacz zaszczepił w nim instynkty, popędy, odruchy, a później obserwował, co z tego wyniknie. Bylem królikiem doświadczalnym. Czy królik odpowiada za eksperyment?”. Przed śmiercią spotyka się jeszcze z Nadzieją i żegna się z nią (to imię ma wymiar symboliczny), odwiedza umierającego w szpitalu Huberta, na działkach spotyka się z kobietami, które kiedyś kochał. Wstępuje także do swego schorowanego przyjaciela Jana. którego pyta ….. czy warto? Czy nie szkoda mego nędznego życia dla wspaniałych idei? „. W końcu stwierdza: „Ktoś musi przerwać letarg, Janie. Dzikim okrzykiem obudzić drzemiących „. Wyrusza w drogę na swoją Golgotę, myśli o tych, którzy kroczyli tą samą ścieżką, myśli o Bogu, sprawach ostatecznych i o ludziach. To do nich skierowane są ostatnie słowa z prośbą, by dodali mu sił; „Ludzie, dodajcie sil każdemu na świecie, kto o tej porze idzie ze mną na całopalenie”. Postawę Bohatera można określić jako prometejską poświęcenie siebie, własnego życia w imię dobra innych ludzi, w imię miłości, w obronie podstawowych wartości moralnych.

Znaczenie tytułu powieści i sens zakończenia Tytuł jest nawiązaniem do Apokalipsy św. Jana, w której autor zawarł wizję końca świata, zagłady ludzkości. Sądu Ostatecznego. Apokalipsa to święta księga Żydów i chrześcijan, zawierająca proroctwo końca świata. Jej autor posługując się językiem wizji symbolicznych wyraził swoje przewidywanie na lemat sensu dziejów i zwycięstwa Boga nad złem; poszczególne alegorie odnosiły się do ówczesnych wydarzeń politycznych, do czasów ostatecznych. Celem twórcy było pokrzepienie serc, ukazanie zwycięstwa dobra nad złem.

W powieści wiele jest znaków zapowiadających nadejście katastrofy: „Antychryst zstąpił na ziemię „, wielokrotnie pojawiają się zdania wiążące się tematycznie z zagładą, z końcem. Pierwsze zdania utworu brzmią: „Oto nadchodzi koniec świata. Oto nadciąga, zbliża się czy raczej przypelza mój własny koniec świata. Koniec mego osobistego świata „. Potem pojawiają się ich różne wersje:,, Wszystko się kończy. Woda, węgiel, cały świat”. Zapowiedź katastrofy Konwicki dostrzega w różnych sferach rzeczywistości. Przede wszystkim w świadomości głównego bohatera, którego życie zmierza do kresu, a śmierć jest jego własnym końcem świata. Rozmyśla w jaki sposób pożegnać się z życiem, co po sobie pozostawić: „Chciałbym się godnie pożegnać ze światem. Boja od dziecka rozstaję się z życiem i nie mogę rozstać (…). / tak zbliżam się już do mety. Jestem na finiszowym odcinku… „, Ku zagładzie zmierza również świat reżimu oparty na kłamstwie i zniewoleniu. U Konwiekiego apokalipsa jest mała (w tytule jest także pisana małą literą). ponieważ koniec świata nie następuje nagle, ale dokonuje się powoli, codziennie, jest udziałem każdego człowieka. Świat umiera, rozpada się i pewnego dnia przestanie istnieć. W rozmowie z Bohaterem pani Gosia mówi: .,… podobno koniec świata bliski. Dlaczego wszystko się wali? I Wschód, i Zachód. Początek końca świata. Ale ten koniec może trwać długo. Całe wieki”. Jeden z bohaterów wyraża tęsknotę za przeszłością, bo: ,, Wtedy świat był prosty. Teraz zwichrował się. I tak umieramy z wolna minuta po minucie. Świat z nami też umiem, prawda? „. Biblijne wyobrażenia końca świata mówiły o przybyciu jeźdźców Apokalipsy, grzmotach i błyskawicach, współczesny kres świata jest cichy, staje się powoli, ale każdego dnia. Bohater przestrzega, by nie oczekiwać znaków. Antychrysta, gdyż .. on już jest na ziemi. Antychryst rozcieńczony, rozdrobniony, zgninu/owany. Miniantychryst w każdym z nas… „. Przymiotnik „mała” to zapewne znak naszych czasów, ponieważ otaczająca rzeczywistość jest zwyczajna, nijaka, byle jaka, apokalipsa jest na miarę tych czasów.Nawiązań do tematyki biblijnej można w powieści znaleźć więcej. Wędrówka Bohatera po Warszawie przypomina kolejne staeje drogi krzyżowej Jezusa, której ukoronowaniem jest Golgota. Towarzyszący Bohaterowi w jego wędrówce Tadzio B, Skórko pctni w powieści rolę Judasza, zdrajcy (jest agentem służb specjalnych). ;; Zakończenie powieści decyzja Bohatera o samospaleniu jest próbą przezwyciężenia kryzysu wartości, jaki zapanował w świecie. Bohater ma nadzieje, że jego ofiara nie będzie próżna, jest bowiem próbą odkupienia grzechów narodu.: Jego śmierć urasta do rangi romantycznego symbolu, poświęcenia się jednostki dla ogółu w imię wartości takich jak wolność, dobro i sprawiedliwość (nawiązanie do mesjanizmu). Bohater podobnie jak Konrad, bierze na siebie ciężar odpowie dzialności za losy narodu.

Mała apokalipsa jako antyutopia Antyutopia, czyli utopia negatywna, to satyryczna wersja utopii. Jej autor przed stawia, zazwyczaj w formie powieści, społeczeństwo przyszłości jako nadmiernie zorganizowane, rządzone metodami dyktatorskimi i niszczące w człowieku wszelką Ł indywidualność. Antyutopia bywa zwykle polemiką z utopijną wizją idealnych ® społeczeństw, rządzonych w sposób sprawiedliwy, dzięki doskonałym prawom. To, co w utopii jest traktowane jako przejaw idealnej organizacji społeczeństwa, w antyutopii pr/edstawiane jest jako czynnik ograniczający swobodę jednostki.

Najbardziej znane antyutopie to utwory G. Qrwt]\a Folwark zwierzęcy i Rok 1984, Witkicwicza Pożegnanie jesieni i Szewc1 v, A. Huxley’a Nowy wspaniały świat. Podstawową funkcją antyutopii jest ostrzeżenie przed katastrofą, jaka grozi światu, przed złem. które może zapanować. Te funkcje miała spełniać Mała apoktiUl lipsa Tadeusza Konwickiego. Według autora do ostatecznej Apokalipsy, końca NI świata pozostało już niewiele czasu. Nadzieję na ocalenie przynosi ofiara Bohatera.

Kompozycja utworu Podstawą konstrukcyjną powieści jest trwająca kilkanaście godzin wędrówka głównego bohatera po Warszawie. Są to ostatnie chwile jego życia, zanim na znak 4g protestu przeciw przyłączeniu Polski do ZSRR. dokona aktu samospalenia. Na fig razie wędruje po mieście, spotyka się z ludźmi, rozmyśla i analizuje swoje życie. ™* Na fabułę utworu składają się dwa plany. Pierwszy dotyczy głównego bohate5 ra. jego przeżyć wewnętrznych, rozważań na temal śmierci (już w początkowej {£ części utworu). W tej warstwie powieści autor przedstawia osobowość człowieka U* żyjącego w ustroju komunistycznym. Drugi plan to obraz miasta, ulic, ludzi, po«*« chodów, a także oglądana w telewizji transmisja przyjazdu przywódcy ZSRR. Ogólnie mówiąc pisarz kreśli wizerunek rzec/ywislości w państwie totalitarnym. Motywem wiążącym oba plany jest osoba Bohatera i jego wędrówka. Całość to obraz degeneracji społeczeństwa i warunków życia, wszelkich praw i wartości.

OKOLICZNOŚCI l CZAS POWSTANIA: Konwicki wydał powieść Bohiń w 1987 r. U jej podstaw, a także innych powieści o tematyce kresowej, leży chęć znalezienia własnych korzeni, określenia samego siebie w czasie i przestrzeni historycznej. CZAS l MIEJSCE AKCJI: Akcja powieści rozpoczyna się w dniu Matki Boskiej Zielnej czyli 15 sierpnia w dniu trzydziestych urodzin Heleny Konwickiej 1875 roku, czyli dwanaście lat po powstaniu styczniowym (1863 r.). To wydarzenie jest w powieści bardzo często przywoływane, gdyż miało znaczący wpływ na życie i losy bohaterów: „To dziwne powstanie, co jak letnia burza szło przez środek Europy, nagle wybuchając i wilczkiem, nieznacznie ucichając, to dziwne powstanie zaważyło ogromnie na życiu tych ludzi”. W powstaniu poległ narzeczony Heleny Piotr, po upadku powstania pan Michał Konwicki stracił majątek Miłowidy i przestał się odzywać, teraz od hrabiego Platera dzierżawi folwark Bohiń.

Miejscem akcji jest przede wszystkim majątek Bohiń, leżący nad rzeką Wilią (Wileńszczyzna), a także pobliskie miasteczko Bujwidze; bohaterowie wspominają również Wilno. Tłem dla zdarzeń powieści jest wspaniała, bujna przyroda litewska, szczególnie dolina rzeki Wilii oraz otaczające Bohiń nieprzebyte lasy.

BOHATEROWIE Główną bohaterką jest Helena Konwicka: „Panna Helena była niewysoka i szczupła, ale czuło się w niej jakąś siłę. Niosła dumnie niedużą głowę z ogromnymi włosami koloni kruszynowe/ suchej kory w błyskach czerwieni (…) twarzyczkę () posiadała drobną, ze zgrabnym noskiem i garstką maleńkich ciemnych piegów… „. Mieszka wraz z ojcem i służbą Emilką i Konstantym w niedużym folwarku Bohiń. dzierżawionym od hrabiego Platera. Gdy rozpoczyna się powieść Helena kończy trzydzieści lat i, jak mówi narrator, jest ona ,, starzejącą się powoli panną”. Matka Heleny zmarła po jej urodzeniu, pochowano ją nie w Bujwidzach. ale w zwykłym ziemnym grobie z żeliwnym krzyżem. Prawdopodobnie taka była jej wola, a mąż to uszanował. Po śmierci Marii pan Michał zamknął się w sobie, nigdy nie rozmawiał z córką o matce. Jego izolacja od świata pogłębiła się jeszcze po klęsce powstania, zamknął się w swoim gabinecie, oddaje postom, modli, biczuje. Helena staje się coraz bardziej samotna.

W czasie powstania (Helena miała wówczas osiemnaście lat) zginął Piotr Picslak, jej pierwsza młodzieńcza miłość. Wspomina go w dniu swoich urodzin, w drodze do kościoła w Bujwidzach. Od tego czasu minęło już dwanaście lat: „Ja już go zapomniałam (…}, Jaki on był, wysoki czy niski, blondyn albo brunet, wesoły a może raczej stateczny? Tyle lat, cały wiek. Ale to nieprawda. Pamiętam oczy. usta, uśmiech i tę wibrację idącą od jego dłoni, barków, muśnięcia kędzierzawych włosów”. Ten sierpniowy dzień nastrajają refleksyjnie, zastanawia się nad upływającym czasem, nad życiem, które tak szybko przemija, myśli, co czeka ją w przyszłości. Świąteczny poranek pełen jest jakiś dziwnych zjawisk: błyski, jaskrawe światło oświetlające zabudowania folwarczne, dźwięki dobiegające znad Wilii. Ws/ystko to Helena odbiera jako złe znaki, zwiastuny nadciągającego nieszczęścia. W czasie jazdy do kościoła myśli: „Kończę trzydzieści lat. Więcej niż polowe życia. Koronkowy czepiec i staropanieństwo do końca życia „. Boi się samotności, ale również małżeństwa bez miłości. Nie może zdecydować się na poślubienie Platera, pyta nawet Konstantego o zdanie na ten temat, ale ten odpowiada jej wymijająco, można się jedynie domyślić jego niechęci do Platerów.

W drodze do Bujwidz Helena spotyka „wyrostka, ubranego ni to jak wypędzony z gimnazjum studencik, ni to jak wędrowny rzemieślnik”. Jest to Eliasz Szyra Wielkie, rude włosy opadły na wysokie czoło i przy gwałtownych ruchach zasłaniały suchą, niespokojną twarz, po której co chwila przebiegały jakieś raptowne i jakby sprzeczne uczucia. To chciał się śmiać, to krzywił z bólu, a to mrugał porozumiewawczo okiem „. Już wtedy bohaterka zwraca na niego uwagę. Domyśla się jego skomplikowanej natury, odczuwa nie tyle fascynację, co jakąś dziwną słabość do tego człowieka.

Po kilku dniach Eliasz przychodzi do Bohini z prośbą, by Helena uczyta go czytać i pisać. Rozpoczynają lekcje, Helena prowadzi Eliasza do swojego pokoju, „który był niepodobny do innvch „, pełen zaschniętych kwiatów, pęków ziół, książek i rysunków. Eliasz powoli zaczyna opowiadać jej o swoim życiu, wyznaje, że poszedł do powstania przez Helenę, walczył w powstańczej partii na Białorusi do zimy 1864 roku. Po upadku powstania został zesłany na Syberię. Przeżył tam pięć lat, w czasie buntu katorżników udało mu się uciec. Był w Paryżu. Hamburgu, potem w Australii, na Tasmanii, ale wrócił do Heleny, choć jego rodzice zostali w Ameryce. Z Australii przywiózł Helenie ,,… gościniec. Pamiątkę z tamtego świata. Talizman na cale długie życie” czyli opal, „mieniący się tęczowymi kolorami”. Eliasz wyznaje Helenie, że koeha ją od dawna, pamięta, jak przyjeżdżała z ojcem do kościoła, ubrana w białą sukienkę, ale w wyobraźni widzi ją ubraną w białą suknię z różową wstążką u pasa. Na jednej z lekcji na tabliczce rysuje portret Heleny (rysunku nauczył się u litografa w Paryżu). Bohaterka znajduje się w trudnej i niezręcznej sytuacji. Teraz Eliasz ją fascynuje, czuje, że zaczyna go darzyć prawdziwą miłością. Z drugiej strony o jej rękę stara się hrabia Plater wysoko urodzony, bogaty, ale dziwny, tajemniczy, wobec klórego Helena odczuwa lęk i niechęć.

Helena w końcu zaręcza się z Platerem, ale jest zaniepokojona krążącymi na jego lemat plotkami, że nie lubi kobiet i jest uczuciowo związany ze swoim stangretem Ildefonsem, a żeni się tylko dlatego, by wypełnić ostatnią wolę matki. Przebywanie z Eliaszem wywołuje w niej różnorodne uczucia, ezasem budzi gniew, wprawia w zakłopotanie i rodzi coraz większą fascynację. Gdy ten nie przychodzi o umówionej porze, jest rozdrażniona, zawiedziona. Eliasz pociąga ją jako męż czyzna, ale razi ją jego pochodzenie, odmienność tradycji i kultury w jakiej się wychował. Eliasz coraz goręcej okazuje uczucia, jakie żywi w stosunku do Heleny, wyznaje jej miłość. Okazuje się, że nauka pisania była tylko pretekstem do spotkań, udawał niepiśmiennego, by zbliżyć się do ukochanej. Uważa, że opal, który podarował Helenie, przyniesie im szezęście, bo tak chciał Pan Bóg. Dochodzi między nimi do zbliżenia, onieśmieleni tym, eo się zdarzyło, wracają do Bohini w milczeniu, zawstydzeni i zażenowani. Helenie wydaje się. że popełniła śmiertelny grzech, którego nie wybaczą jej ani Bóg, ani ludzie. Zastanawia się nad tym, co zrobiła, ale jednocześnie jest szczęśliwa. Eliasz tłumaczy jej, że jest koniec dziewiętnastego wieku i czeka na nich cały świat, ale Helena odpowiada, iż jej „świat jest tu i tu się kończy. Za Puszczą Ruską, nad brzegiem Niemna „. Żegna się z Eliaszem i każe mu o sobie zapomnieć, on jeszcze prosi, by uciekli razem w świat, ale Helena odchodzi.

Spotykają się jeszcze raz, Eliasz zapewniają o swojej miłości i prosi, by poszli dalej wspólną drogą: powinniśmy pójść razem. Mamy tu na miejscu swoją Amerykę. Wszędzie śród lasów, naci jeziorami i w rojstach siedzą nasi przyjaciele. Dla nich ty będziesz Heleną, a ja Tadeuszem. I to wszystko”. Jednak Helena nie decyduje się na wspólną przyszłość, dziękuje mu za, jak ją nazywa, „bezsensowną przygodę”. Bohaterka pozostaje samotna, zastanawia się: ..Czy to możliwe, że ja to wszystko przeżyłam (…). Te straszne spotkania z młodym Żydem z Bujwidz. Nikt tu nigdy nie słyszał, żeby szlachcianka spotykała się z Żydem „. Właśeiwie od początku wiedziała, że ta miłość jest skazana na klęskę różnice społeczne, obyczajowe między nią i Eliaszem są zbyt wielkie, by mogli być ze sobą. Miłość do Eliasza i rozstanie z nim przypłaciła eiężką chorobą, wydawało jej się, że wkrótce umrze, kazała nawet wezwać księdza Siemaszkę, by ją wyspowiadał. Kiedy wyzdrowiała, jej ojciec po latach milczenia odezwał się, by oznajmić, że nie akceptuje związku z Eliaszem.

Pewnego zimowego poranka Helena informuje ojca, że jest w ciąży i chee urodzić dziecko (jest nim ojciec Konwickiego). Michał Konwicki zabija Eliasza, a sam zostaje aresztowany. Helena Konwicka to typowa polska szlachcianka skromna, wrażliwa, odważna. Uczy wiejskie dzieci, opiekuje się gospodarstwem, jest użyteczna i dumna ze swej pracy. A jednocześnie Helena to prawdziwa kobieta, dojrzała, pragnąca miłości. Mężczyzna, którego kochała, zginął. Helena może wyjść za Platera, ale ciągle marzy o prawdziwym uczuciu. To postać skomplikowana. Kiedy w jej życiu pojawia się Eliasz, wydaje się, że szczęście jest bardzo blisko. Tymczasem właśnie wtedy Helena rezygnuje z uczucia, decyduje się na rozstanie i samotność w imię rozumu i zdrowego rozsądku.

Eliasz Szyra to człowiek niezwykły, litewski Żyd, brał udział w powstaniu styczniowym, po tułaczce w świecie powraca do Polski. Zakochuje się w Helenie, będącej dla niego symbolem polskości, szlacheckości, przynależności do określonej społeczności. On sam jest Żydem wiecznym tułaczem, który nie może znaleźe dla siebie miejsca w świecie, człowiekiem o duszy romantyka. W swoich uczuciach jest stały, uparty. Kocha namiętnie i gorąco. Ma szalenie emocjonalną naturę, w odróżnieniu od Heleny. W imię miłości gotów jest wyrzec się przeszłości, swych korzeni, tradycji, na co nie umie się odważyć jego ukochana. W końcu Eliasz ginie z rąk ojca Heleny. Śmierć jest naturalnym zakończeniem dla nieszczęśliwej, romantycznej miłości.

INNI BOHATEROWIE: Michał Koń wieki ojciec Heleny „niezbyt wysoka, silna postać szlachciury litewskiego o niedużej siwawej głowie z orlim nosem, krzaczastymi brwiami i podkręconym wąsem”. Wdowiec od trzydziestu lat jego żona Maria zmarła przy urodzeniu córki; od tego czasu zdziwaczał, zamknął się w sobie. Pochował żonę „w lesie, po drodze do Daugiel”, dziś już nikt nic pamięta, dlaczego akurat tam, i nie ośmiela się o to pytać. W czasie powstania był cywilnym naczelnikiem powiatu, dlatego majątek Miłowidy został skonfiskowany. Po upadku powstania pan Michał przestał się odzywać: „Rzeki raptem przy kolacji: nie ma o czym więcej gadać. Przemówię, jak ojczyzna będzie wolna”. Czasem w ważnych sytuacjach życiowych musiał się odezwać, ale na co dzień milczał. Praktykował także kilka postów w ciągu roku, ,,a szczególnie suszył” w połowie sieipnia, kiedy zmarła jego żona. Wiele czasu spędzał w swoim gabinecie, który stał się dla niego miejscem szczególnym, jakby pustelnią. Helena weszła tam tylko raz i zobaczyła przechowywane przez ojca pamiątki welon jej matki, przypięte na ścianach pożółkłe kartki z sentencjami, myślami, wypisami z ksiąg, dotyczące Polaków i Polski oraz przyczyn jej upadku. Aleksander BroelPlatcr hrabia, „… pan niemłody, ale jeszcze nie stary, leciutko przytyty, lecz można się by f o domyślać, że w młodości musiał zwracać na siebie uwagę nieprzeciętną, prawie dziewczęcą urodą (…) ciągle jeszcze był uderzająco pięknym mężczyzną, choć z jakimś rysem stałego niezadowolenia, obrazy czy wręcz pychy”. Jako jedyny syn był rozpieszczany przez matkę, nie dokończył edukacji, wiele podróżował, powrócił „jakby zhańbiony, jakby ze złą slawą albo może tylko w aurze niedobrych plotek”. Hrabia Plater jest bogaty, stara się o rękę Heleny, krążą jednak plotki o jego homoseksualnych sympatiach.

Ksiądz Siemaszko Białorusin, pszczelarz; pobyt na parafii w Bujwidzach ma być dla niego karą za kultywowanie w poprzedniej parafii obyczajów i tradycji białoruskich, jest zaprzyjaźniony z Heleną, ale nie nadaje się na jej doradcę ani opiekuna. Udek (Ildefons) służący Platera, strzelec, „czarny, suchy, przystojny chłopak o chmurnym spojrzeniu”. Prawdopodobnie jest kochankiem hrabiego. Bywa im pertynencki, odpychający.

Konstanty furman Konwickich, mówi, że ma 182 lata i pamięta jeszcze króla Sasa, wspomina, że za jego życia umarło kilku królów, cesarz Napoleon, kilku carów, urodził się i umarł Kościuszko. Opowiada Helenie o złych mocach, duchach, o Schickelgruberze, który straszy w miejscowych lasach. Korsakow zruszczony Polak, właściciel Miłowidów. majątku Konwickich skonfiskowanego po powstaniu. Korsakow jest „siwy, czarno ubrany, schludny, niósł ze sobą jakąś nerwowość, jakiś sztuczny wigor, nieprzyjemną poufałość „. Często przyjeżdża do Bohini, zaprasza pana Michała do gry w karty, prosi o przebaczenie, gdyż, jak mówi, ma wyrzuty sumienia.

Puszkin syn rosyjskiego poety Aleksandra Puszkina, znajomy Korsakowa, przebywa na plebani księdza Siemaszki, gdyż pragnie kupić w okolicy majątek i zamieszkać na Litwie.

Wissarion Dżugaszwili rosyjski urzędnik, z pochodzenia Gruzin, nazywa się jak Stalin; śledzi Eliasza; po jego śmierci aresztuje pana Michała. W powieści pojawia się postać siedmioletniego chłopca o imieniu Ziuk. który wraz z ojcem przebywa w Bujwidzach; wybrał się na Powstańczą Górę, ale zabłądził, spotkał Helenę, która kazała go odwieźć do ojca. Ziuk to Józef Piłsudski. Tajemniczą postacią jest Schickelgruber, dziadek Hitlera, któiy straszy w borze.

Bohiń jako powieść nurtu kresowego Powieść Tadeusza Konwickiego Bohiń należy do tzw. nurtu kresowego w literaturze polskiej. Kresy to wschodnie pogranicze dawnej Rzeczypospolitej szlacheckiej, miejsce szczególne, owiane mgłą tajemnic, pełne dzikiej, fascynującej przyrody. Legendę kresów jako miejsca tajemniczego i pięknego stworzyli przede wszystkim pisarze romantyczni, tacy jak Antoni Malczewski (Maria), Seweryn Goszczyński (Zamek kaniowski), Adam Mickiewicz (Pan Tadeusz), później Henryk Sienkiewicz (Trylogia), a współcześnie Maria Kuncewiczowa (Leśnik), Czesław Miłosz (Dolina Issy) i Tadeusz Konwicki (Bohiń).

W literaturze współczesnej można odnaleźć zainteresowanie i fascynację światem kultur odchodzących w przeszłość, ginących i odrębnych. Tradycja litewska w polskiej literaturze zajmuje miejsce szczególne, można nawet mówić o powstaniu mitu Litwy jako krainy spokoju, szczęścia, Arkadii. Jest to związane przede wszystkim / Panem Tadeuszem, książką, która jest dla Polaków tak ważna. Konwicki w Kronice wypadków miłosnych i Bohini powraca do tych miejsc i pejzaży litewskich, które tak barwnie opisywał Adam Mickiewicz. Dzieciństwo i młodość Konwickiego upłynęły wśród niezapomnianych litewskich pej/aży i ludzi tam mieszkających Litwinów, Polaków, Rosjan, Żydów. Rozwój sytuacji politycznej po II wojnie światowej na wiele lat uniemożliwił pisarzowi powrót „do miejsc ukochanych „. Z tym większą nostalgią przypomina sobie ten Mickiewiczowski „kraj lat dziecinnych ” i pisze w Kronice wypadków miłosnych: „Kochajmy tyle Litwy, ile jej zostało „. W Bohini autor podjął próbę wykreowania losów swej nieznanej babki. Heleny Konwickiej, i za jej pośrednictwem powraca do tamtych czasów, świata i ludzi. 0 jako powieść historyczna i psychologiczna.

Autor l wielką dbałością o szczegóły próbuje stworzyć portret swojej babki, trzydziestoletniej Heleny Konwickiej, kobiety dumnej, niezależnej i mądrej. Drobiazgowo analizuje jej myśli, refleksje, dotyczące upływającego życia, wierność pamięci o poległym Piotrze, uczucia osamotnienia, a także miłość do Eliasza Szyry. Także jego psychologiczny portret człowieka nieprzeciętnego jest niezwykle bogaty.

Ciekawe pod względem psychologicznym są również kreacje innych bohaterów, takich jak Michał Konwicki, który odgradza się od świata, zamyka we własnym pokoju i spędza czas na postach, biczowaniu się i rozmyślaniach o narodowych wadach Polaków i przyczynach klęski; czy postać Korsakowa, renegata, karierowicza, cieipiącego na wyrzuty sumienia. Utwór ten jest więc powieścią psychologiczną. Bohiń zawiera także elementy charakterystyczne dla powieści historycznej. Są to przede wszystkim: dokładnie określony czas akcji i wydarzenia historyczne, które miały wpływ na losy bohaterów. Rodzinę Konwickich dotknęły represje popowstaniowe utracili swój majątek Miło widy, teraz mieszka tam zruszczony Polak, Korsakow; po okolicy w poszukiwaniu dowodów nieprawomyślności krąży isprawnik Dżugaszwili.

Powstanie jest wciąż żywe w pamięci Heleny, która myśli o poległym narzeczonym, jej ojciec wciąż zastanawia się nad przyczynami klęski Polaków, świadczą o tym między innymi rozwieszone w jego pokoju gorzkie zapiski o narodowych wadach Polaków, pieniactwie, warcholslwic, niemożności porozumienia. Uczestnikiem powstania był także Eliasz Szyra, który po klęsce wyruszył, na trwającą wiele lat tułaczkę. Powstanie styczniowe jest także żywe dla młodego pokolenia, mały Ziuk Piłsudski wędruje, by zobaczyć Górę Powstańczą. Rozpoczyna się jego patriotyczna edukacja. Autor aluzyjnie wspomina postacie Stalina i Hitlera, którzy mogą stanowić zapowiedź tragicznej przyszłości, jaka kiedyś będzie udziałem ludzi mieszkających na tych terenach. Powieść Konwickiego zawiera szereg wątków właściwych dla melodramatu. Matka bohaterki zmarła w połogu, wychowaniem córki zajął się ojciec, któiy po śmierci żony, a potem po upadku powstania, stał się d/iwakiem i mizantropem. Narzeczony Heleny ginie w powstaniu, ona przez wiele lat pozostaje samotna i opłakuje jego śmierć. W wieku trzydziestu lat popełnia mezalians zakochuje się w Żydzie, zachodzi w ciążę i zrywa zaręczyny z hrabią Platerem. Na wieść o tym ojciec Heleny zabija Szyrę i zostaje aresztowany. Wiele wydarzeń i postaci, jak w klasycznym melodramacie, jest otoczonych mgłą tajemnicy. Nie wiadomo dlaczego grób matki Heleny zamiast na cmentarzu znajduje się w lesie. Tajemnicza i pełna niedomówień jest biografia Eliasza, także ksiądz Siemaszko coś ukrywa. Niezwykle malownicza jest posiać furmana Konstantego, który twierdzi, że ma 182 lata.

Atmosferę tajemnicy podkreślają jeszcze niezwykłe zjawiska przyrody: nagłe burze, nieoczekiwane błyskawice, zorza polarna, itp. „Kraj lat dziecinnych”y powieści Tadeusza Konwickiego Lektura „litewskich” książek Tadeusza Konwickiego nieodmiennie łączy się w naszej wyobraźni z epopeją Mickiewicza i przypomina kraj tajemniczy, owiany legendami, a znany przede wszystkim z Pana Tadeusza. Konwicki powraca pamięcią, wspomnieniami do świata, który już odszedł. Pozostał tylko w sercach i wyobraźni ludzi, którzy tam spędzili swoje dzieciństwo, przeżyli młodość, pierwszą miłość, patriotyczne porywy, pierwsze nieszczęście. Oddalenie i tęsknota wyostrzyły ich wspomnienia, pamiętają tylko to, co dobre i piękne. Zapomnieli o cierpieniu i smutku. Dla nas to świat odległy, egzotyczny ale fascynujący swą oryginalnością i bogactwem.

Powieść Konwickiego można odczytywać jako tęsknotę za krajem lat dzieciństwa i młodości. Eliasz wypowiada znamienne słowa, że kiedyś w tym miejscu musiał być raj, o którym pisze Biblia. W podobny sposób postrzega Lilwę pisarz, który widzi jej piękno, nieskalaną przyrodę, pełną tajemniczości i niezwykłości. Tu inaczej niż gdzie indziej pachniały kwiaty, zioła, tu rozpościerały się bory i lasy, których nie można ogarnąć wzrokiem. Litewska przyroda jest nieprzebrana w swoim bogactwie, wspaniałych krajobrazach, Bohiń jest otoczona borami, skąd dobiegają dziwne, straszne dźwięki. Nikt nie próbuje poznać tajemnicy borów, ludzie boją się zapuszczać w leśne ostępy z obawy przed mocami, które mogą się lam gnieździć. Konstanty tłumaczy Helenie, że te dziwne odgłosy, to budzące się rojsty (mokradła) lub szloch Schickelgrubera, płaczącego nad swoimi grzechami. Ludzie żyją wśród tej przyrody, ale strach jest silniejszy niż ciekawość. Rzeka Wilia dzieli bory na dwie części, ta druga część jest nie znana, bo jeszcze nikt się tam nie zapuścił.

Świat przedstawiony w utworze jest cudowny, niezwykły, ludzie czują się częścią otaczającej ich natury, która może budzić strach, ale jest stała i niezmienna od wieków. Litewska przyroda jest jak magnes przyciągający ludzi z daleka z końca świata powrócił tu Eliasz, który nie mógł żyć gdzie indziej.

Specyfika tego zakątka na ziemi przyciągała tu ludzi różnych narodowości i wyznań. Obok siebie w zgodzie żyli Polacy, Litwini, Białorusini. Żydzi, Rosjanie, Ukraińcy, Karaimi, wyznawcy Jehowy, Czciciele Dewajtisa i Peruna, katolicy i prawosławni, i wszyscy ci, którzy uciekając przed krzywdą, niesprawiedliwością znaleźli schronienie w rojstach. Umieli nawzajem się szanować, byli tolerancyjni dla swoich poglądów, tradycji, przekonań, bo ., Wszyscy tu się znają nawzajem, wszyscy od siebie pochodzą i wszyscy też tworzą nową historię, nową kosmogonię, którą potem rozniosą pielgrzymi i wygnańcy po całym świecie”.

Dziś rozproszyli się po świecie, zapomnieli mowy, na którą składało się kilka języków i tylko czasem ludzi ogarnia melancholia, nostalgia za tym „krajem lat dziecinnych”, krajem, który istnieje już w zmienionym kształcie, ale w pamięci pozostał jako „raj. o którym rozpisuje Biblia”.

Wszelkie Prawa Zastrzeżone.